We Wrocławskim Domu Literatury redakcja Notatnika Teatralnego zorganizowała spotkanie z trzema nowo powołanymi dyrektorami dolnośląskich teatrów. Podczas rozmowy Łukasz Czuj, dyrektor Teatru Modrzejewskiej w Legnicy, po raz kolejny zasygnalizował, że ilość nieruchomości, jakie "odziedziczył" po Jacku Głombie, mocno obciąża budżet. Artykuł Piotra Kanikowskiego.
Łukasz Czuj zaczął rozmowę od tego, że formuła teatru uprawiana w Legnicy przez Jacka Głomba się wyczerpała. - Po dwóch miesiącach widzę jeszcze wyraźniej konieczność zredefiniowania tego miejsca i przeorganizowania całej struktury zarówno od strony artystycznej, jak i organizacyjnej - mówił nowy dyrektor na spotkaniu Notatnika. - My jesteśmy w tej chwili potentatem w posiadaniu nieruchomości. Możemy zostać fenomenalnym deweloperem.
Ile nieruchomości ma Teatr Modrzejewskiej?
- Mamy dużą scenę w Rynku - wylicza Łukasz Czuj. - Teatr jest w posiadaniu sceny na Nowym Świecie. To jest dawne kino, w którym Jacek robił wiele spektakli w tak zwanych zrujnowanych przestrzeniach. Do tej sceny przylegają jeszcze dwie kamienice, które są również własnością teatru. Wszystko jest w stanie, nazwijmy to, budowy, ale jest to stan raczej nie do użytkowania, niezabezpieczony, a użytkowanie kosztuje. Trzecia scena, w której posiadanie teatr wszedł ponownie w zeszłym roku, mieści się na osiedlu Piekary w dawnym pawilonie handlowym. Kiedyś odbywały się tam słynne spektakle "Made in Poland", "III Furie". Teatr w porozumieniu z władzami, co jest fantastyczną inicjatywą, przygotowując się do się do potencjalnego remontu w siedzibie głównej zakupił tę scenę na Piekarach jako kolejne miejsce. W ten sposób w trzech miejscach w Legnicy mamy trzy osobne, różne zupełnie sceny. Każda z nich wymaga utrzymania. Każda jest niedoinwestowana. To problem. Budżet teatru nie jest skrojony na tak rozległą deweloperkę ani inwestycje.
Już półtora miesiąca temu, udzielając wywiadu Andrzejowi Andrzejewskiemu z Radia Wrocław, Łukasz Czuj przyznał, że rozważa możliwość zbycia obiektu na Nowym Świecie. Deklarował wówczas, że decyzję podejmie szybko, "bo koszty cały czas rosną". Ze tego, co mówił podczas spotkania we Wrocławskim Domu Literatury nie wynika, że decyzja - w tę czy we w tę - została podjęta.
Jarosław Rabczenko: Decyzja należy do dyrektora
Czy Łukasz Czuj potrzebuje zgody zarządu województwa, aby pozbyć się teatralnej nieruchomości?
- Właścicielem Sceny na Nowym Świecie jest teatr i to do pana dyrektora należy decyzja, co z nią zrobić - mówi Jarosław Rabczenko, członek zarządu województwa dolnośląskiego odpowiedzialny m.in. za kulturę. - My jako zarząd zapisaliśmy w projekcie przyszłorocznego budżetu 1,5 mln zł na remont Sceny na Piekarach. Jeśli radni zatwierdzą taki budżet, w przyszłym roku będzie można ruszyć z tą inwestycją. Ponownie został złożony wniosek do programu FENiKS na remont generalny w budynku głównym. Mamy zabezpieczone 20 mln zł jako wkład własny na ten cel i z nadzieją czekamy na rozstrzygnięcie naboru. Mimo wielu wysiłków Jacka Głomba, by wyremontować obiekt na Nowym Świecie, nic takiego się nie wydarzyło. Na pewno trzeba dokonać audytu, czy trzecia scena jest potrzebna i czy legnicki teatr będzie w stanie sensownie ją wykorzystać w swojej działalności.
(Piotr Kanikowski, „Teatr w Legnicy ma problem z utrzymaniem trzech scen. Czuj sprzeda Nowy Świat?”, https://tulegnica.pl/, 7.11.2025)