Intermediale to festiwal koncentrujący się na twórczości audiowizualnej w dziedzinie mediów elektronicznych. Od chwili powstania w 1994 roku prezentuje projekty dźwiękowe i wizualne wykorzystujące potencjał nowych mediów. I chociaż przez ponad 20 lat przybyło w Polsce imprez, które promują różne dyscypliny sztuk audiowizualnych, legnickie Intermediale ma wśród nich ugruntowaną pozycję. Przyjeżdżają tu muzycy-eksperymentatorzy, którzy cenią równouprawnienie obrazu, dźwięku i człowieka. Pisze Katarzyna Gudzyk.


Nowe media to pokaz możliwości, jakie dają syntezatory, adaptery, samplery, technologie analogowe i cyfrowe. Bywa, że sztuka jest tu generowana przez software, jednak w Intermediale najważniejszy jest personalny wymiar sztuki audiowizualnej. Scena to nie tylko miejsce dla kompozytora, konstruktora i wykonawcy uruchamiającego procesy, które wprawione w ruch nakładają się na siebie, wzajemnie modyfikują i przekształcają, ale przestrzeń pozwalająca na oczach widzów tworzyć sztukę performatywną. Elementami tego aktu są dźwięk i obraz, ale także artysta, który staje się zarówno twórcą, jak i materią sztuki.

– Zapraszamy artystów z całego świata, ale wybór w jakimś stopniu zawsze jest subiektywny. Pokazujemy projekty, które poznaliśmy grając swoje koncerty i te najbardziej interesujące. Artystom proponujemy kameralne warunki i dla wielu z nich to spora atrakcja – mówi Krzysztof Pawlik, szef festiwalu. – Mam wrażenie, że muzycy, których zapraszamy, lubią ten klimat. Wielu z nich na co dzień gra w wielkich salach koncertowych, tutaj są blisko publiczności, a to zawsze inspiracja do ciekawych dialogów ze sobą, sztuką i drugim człowiekiem.

Muzyka akuzmatyczna daje ogromne możliwości eksperymentowania. W czasie koncertów soud designerzy tworzą relacje między falami dźwięku i obrazu, zacierają związki tych obiektów z ich źródłem, atomizują je, powielają, loopują, dzięki czemu widz dostaje nie tylko brzmienie i obraz, ale też różne ich interferencje, które tworzą niepowtarzalne instalacje audiowizualne.

W nurcie i poza nurtem

W tym roku muzycznie zaczęło się od sporej dawki elektroniki i field recordingu. Projekt Czecha Stanislawa Abraháma to fuzja tych dwóch gatunków. Sound designer jest autorem instalacji dźwiękowych, kompozycji do audycji radiowych, spektakli teatralnych i tanecznych oraz prac konceptualnych w przestrzeni publicznej. Inspiruje go fenomen ludzkiego głosu we współczesnej sztuce audiowizualnej. Główne pole jego poszukiwań to telekomunikacja i recording media.

Abrahám jest autorem wielu ciekawych instalacji dźwiękowych. Eksperymentował m.in. z przemówieniem radiowym Aleksandra Dubčeka. Pracując nad „Pomlka/Pauza” (2012) inspirację czerpał z prozy Milana Kundery („Nieznośna lekkość bytu”). Ścieżka dźwiękowa została tu przekształcona w montażu dźwięku wielokanałowego. Artysta uwydatnił momenty, w których Dubček nie był wstanie mówić, dramatyczne przerwy w przemówieniu powtarzają się, zapętlają, a całość zaczyna funkcjonować jako eksperyment opisujący fenomen głosu oddzielonego od ciała. Tym razem jednak czeski sound designer swój pokaz oparł o dźwięki elektroniczne i field recording czyli nagrania dźwięków i odgłosów pochodzących z otoczenia. O field recordingu mówi się, że to praktyka dla koneserów zainteresowanych obrzeżami muzyki, jednak powstające w ten sposób prace audio mają coraz większą grupę odbiorców, a field recording jako zjawisko coraz częściej przenika do muzyki popularnej tak zwanego głównego nurtu.

Drugi projekt sobotniego koncertu to „Signals” formacji Radio Internazionale. Twórcy nawiązali programowo do kolażowej techniki cut-up. Układ dźwięków zbudowali m.in. na odnalezionych, archiwalnych brzmieniach, szumach i sygnałach radiowych.

– Jako Radio Internazionale zaczęliśmy działać w latach 90. Sięgnęliśmy po surrealistyczną muzykę i teksty, powstały do tego surrealne wideo-arty – wspomina Krzysztof Pawlik, jeden z twórców Radio Internazionale. – Reaktywowaliśmy ten projekt trzy lata temu. Teraz dodajemy nowy element: kompozycje wywiedzione z fascynacji audycjami radiowymi z lat 20. i 30. Pojawią się zarówno pojedyncze sygnały, jak i zapowiedzi radiowe z tamtego czasu.

W pierwszym dniu koncertowym swój projekt „Esercizi di vertigine” zaprezentowali też Alessandro Olla i Fabrizio Casti. Casti był także gościem ubiegłorocznego Intermediale. Wystąpił w duecie z Elio Martusciello jako Chamber Rites. Tym razem pianista klawiaturę fortepianu zamienił na tę od laptopa, a widzowie pokazu otrzymali od artystów z klasycznym wykształceniem muzycznym makrokompozycję audio-wideo, w której odbiorca płynnie przechodzi od elementów dźwiękowych do wizualnych. W tym procesie dopełniają się i ze sobą dialogują obrazy, akustyczne i elektroniczne dźwięki oraz inne elementy percepcyjne. Korzystając z możliwości, jakie daje field recording, muzycy sięgają po brzmienia wywiedzione m.in. z przestrzeni miasta i eksperymentują z elementami takimi jak cisza, granica, brak kształtu, falowanie i zapętlenia.

Światy elektroakustyczne

Drugi dzień festiwalu otworzyli Małgorzata Dancewicz i Krzysztof Pawlik jako Inire. Muzycy zafascynowani wizualizacją muzyki i sonoryzacją obrazu, synestezją maszyn i konwergencją modularnie zestawionych przepływów energii przygotowali pokaz dający wgląd w materialność wygenerowanego z siebie lub sprzężonego dźwięku i obrazu.

Scenę zdominowały brzmienia elektroakustyczne generowane z pola elektromagnetycznego, dzięki systemom modularnym i syntezatorom wirtualnym. Miguel Carvalhais i Pedro Tudela rozwijają swoją twórczość w oparciu o autorskie podejście do kompozycji proceduralnej, muzyki konkretnej oraz improwizacji. Ich wirtualne konstrukcje zakorzenione są w eksperymentalnym sound arcie i tradycji performance. Sporo tu miejsca zarówno na improwizacje, jak i dialog.

Inspirację w niejednolitych muzycznych środowiskach (rozmaite tradycje muzyczne, techniki eksperymentalne i współczesne metody psychoakustyki) znaleźli Ian Fleming i Damien Tubbritt. Ich projekt „Tombola” to godzinna podróż prezentująca różne podejścia do muzyki elektronicznej – jej fizyczności dźwiękowej i właściwości psychoakustycznych dźwięków jako poszczególnych elementów. To eksperyment polegający na poddaniu dźwięku swoistej analizie spektralnej po to, aby stworzyć kompozycję zbudowaną z dyskretnych, ale widocznych części, które jednak zależą od siebie i razem tworzą nielinearną całość.

(Katarzyna Gudzyk, „Sztuka w świecie nowych mediów”, Tygodnik Regionalny Konkrety, 2.12.2015)