Bez kategorii

Zaczyna się nowy sezon, a artyści Teatru Modrzejewskiej ruszają do pracy. Dziś po raz pierwszy spotkali się na próbach twórcy dwóch nowych spektakli.

Spektaklami 5 i 6 września żegnamy się z Portretem Polaka po szkodzie – ostatnią jak dotąd odsłoną Kabaretu Aktorów Teatru Modrzejewskiej „Piękna Helena”. Kabaret ma na koncie niezbyt wiele, bo tylko cztery programy, ale wszystkie cieszyły się wielkim powodzeniem. Zaczęło się od wieczoru z twórczością Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego (Skumbrie w tomacie 2006), później były piosenki Jonasza Kofty (Śpiewać każdy może 2010), a w 2014 skecze, wiersze i piosenki Juliana Tuwima (Wesołe miasteczko). „Wpadające w ucho, niebanalne, pomysłowo zaaranżowane i brawurowo wykonane piosenki” – tym zdaniem z recenzji Piotra Kanikowskiego można by podsumować praktycznie każdy tytuł zrealizowany pod szyldem „Pięknej Heleny”.

„Morderczy sezon” – takie hasło przewodnie wybraliśmy na nadchodzące miesiące w Teatrze Modrzejewskiej. Sezon 2026/27 przyniesie 9 premier na wszystkich scenach: prapremiery, komedie, klasykę dramatu, adaptacje prozy, teksty pisane na nasze zamówienie oraz muzyczną niespodziankę na Sylwestra.

Pisze Tomasz DOMAGAŁA.

Kiedy pierwszy raz obejrzałem „Hamleta” Jacka Głomba i Krzysztofa Kopki, byłem przed trzydziestką. Odrzuciłem go wtedy, bo kojarzył mi się z teatrem, którego nie znosiłem – rytuałem, świecami, religią i podejrzaną wspólnotą. Był to efekt z jednej strony ignorancji młodego człowieka, z drugiej – reakcji obronnej wobec tego, w jaką prywatną „pułapkę na myszy” sam dałem się wtedy złapać. W Gdańsku moje odczucia były już skrajnie odmienne, ale właśnie dlatego potrafiłem spojrzeć na tamtego chłopaka i jego szalone teorie z wyrozumiałością oraz dobrotliwą pobłażliwością. Zarówno jego ówczesna reakcja, jak i moje dzisiejsze spojrzenie – niezależnie od tego, jak bardzo się od siebie różnią – są przecież świadectwem działania tego spektaklu oraz maleńką cząstką jego dwudziestopięcioletniej historii. Tworzą ją bowiem nie tylko kolejne przedstawienia, lecz także dziesiątki tysięcy doświadczeń, emocji i interpretacji widzów, którzy przez ćwierć wieku spotykali się z tym „Hamletem”.

Znamy laureatów i laureatki 30. międzynarodowego Festiwalu Szekspirowskiego! Podczas gali finałowej poznaliśmy wyniki tegorocznych konkursów.

Serdecznie gratulujemy Pawłowi Palcatowi prestiżowej Nagrody Polskiego Towarzystwa Szekspirowskiego „Księga Prospera”. Nasz znakomity aktor i reżyser został uhonorowany za wyjątkowy, autorski spektakl „Ryszard III Wrażliwy”, który wyreżyserował i w którym zagrał główną rolę. To wspaniałe docenienie niezwykłej wrażliwości, kunsztu aktorskiego i oryginalnego spojrzenia na szekspirowski dramat.

Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy otrzymał Wyróżnienie Polskiego Towarzystwa Szekspirowskiego za spektakl „Hamlet. Książę Danii” w reżyserii Jacka Głomba i Krzysztofa Kopki.

„Hamlet. Książę Danii” Williama Shakespeare'a w reżyserii Jacka Głomba i Krzysztofa Kopki z Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy na 30. Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku. Pisze Wiesław Kowalski.

Są przedstawienia, wobec których po latach trudno pozostać wyłącznie widzem. Stają się świadectwem czasu, pracy zespołu i kolejnych spotkań z publicznością. Wczorajszy pokaz „Hamleta, Księcia Danii” Teatru im. Heleny Modrzejewskiej z Legnicy w Klubie B90 na terenie Stoczni Gdańskiej podczas 30. Festiwalu Szekspirowskiego miał właśnie taki charakter. Publiczność nie przyszła wyłącznie zobaczyć kolejnej interpretacji Szekspira. Przyszła pożegnać pewną epokę polskiego teatru.

„Ryszard III Wrażliwy” w reż. Pawła Palcata na 30. Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku. Pisze Wiesław Kowalski.

„Ryszard III Wrażliwy” jest spektaklem, który od pierwszych minut nie pozostawia wątpliwości co do swoich ambicji. Paweł Palcat proponuje autorską interpretację motywów zaczerpniętych z dramatu Szekspira, odchodząc od opowieści o mechanizmach zdobywania władzy na rzecz studium osobowości naznaczonej doświadczeniem wykluczenia i nieustanną potrzebą potwierdzania własnej wartości. To punkt wyjścia interesujący i aktualny. Problem polega jednak na tym, że przedstawienie zbyt często myli intensywność z nadmiarem.

Ósmego dnia festiwalu mieliśmy okazję uczestniczyć w kawałku teatralnej historii. Do Gdańska z Legnicy przyjechał „Hamlet. Książę Danii” w reżyserii Jacka Głomba i Krzysztofa Kopki – spektakl pokazany po raz pierwszy w 2001 roku poza siedzibą Teatru im. Modrzejewskiej, w budynku, w którym mieścił się niegdyś Wojewódzki Dom Kultury, wcześniej zaś niemiecka sala widowiskowa i żydowski teatr. 

Tuż po zakończeniu przedstawienia dyrektorka Festiwalu Szekspirowskiego Agata Grenda wręczyła reżyserowi Jackowi Głombowi Grand Yoricka – najwyższe wyróżnienie festiwalu.

To był wieczór, który na długo pozostanie w pamięci publiczności 30. Festiwalu Szekspirowskiego. Jubileuszowy pokaz „Hamleta, Księcia Danii” Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy na terenie Stoczni Gdańskiej zakończył nie tylko 25-letnią historię jednego z najważniejszych polskich spektakli szekspirowskich, ale stał się również okazją do uhonorowania jego twórcy.

Gra klasyczne szekspirowskie sceny, tańczy, płynnie przechodzi w performance, a na dodatek wykonuje bardzo nieoczywiste wersje znanych piosenek. To wszystko jeden człowiek, w jednym spektaklu. Paweł Palcat to – wciąż skandalicznie niedoceniona – perła polskiego aktorstwa, nieoczywistego, mądrego i w wielu znaczeniach tego słowa, skutecznego. Można się było o tym przekonać – jakby nie dosyć było jeszcze dowodów – na tegorocznym Festiwalu Szekspirowskim za sprawą spektaklu „Ryszard III Wrażliwy”, monodramu, w którym ten aktor może z powodzeniem pokazywać swoją klasę, talent i niemal nieograniczony zakres swoich możliwości.

Podkategorie