Kogo i gdzie jeb..ą Polacy za piekło kobiet? Korwina w Iwinach, Gądeckiego w powiecie nowosądeckim, Szymańską od Legnicy do Gdańska… Do chwytliwego bitu, przejmującego sampla i obrazków z protestów kobiet legnicka aktorka Aleksandra Listwan rapuje 28 nazwisk prawicowych polityków i hierarchów Kościoła, informując, gdzie Polacy ich hm… nie lubią.  “A resztę skur…nów jeb…e Celestynów” – dodaje. Pisze Piotr Kanikowski.


Nagranie dopiero co pojawiło się w serwisie YouTube.pl i już ma ponad 700 wyświetleń. Utwór jest równie radykalny, jak postawa tysięcy Polek i Polaków wzburzonych tym, że PiS użył upolitycznionego Trybunału Konstytucyjnego do wprowadzenia w okolicznościach pandemii niemal całkowitego zakazu aborcji. Aleksandra Listwan nie przebiera w słowach i nie unika wulgaryzmów, które jako nośnik społecznego gniewu stały się elementem antyrządowych protestów, ich wyróżnikiem, hasztagiem. Jej utwór to w gruncie rzeczy “fuck” pokazany prawicowym politykom, działaczom społecznym, upolitycznionym sędziom i twardogłowym hierarchom Kościoła katolickiego, którzy próbują ubezpodmiotowić kobiety, pozbawić je prawa do elementarnej decyzji o swoim życiu, zgotować im piekło na ziemi.

Padają w nim nazwiska pisowskich sędziów Trybunału Konstytucyjnego Krystyny Pawłowicz, Julii Przyłębskiej, Jarosława Steliny, Justyna Piskorskiego i Mariusza  Muszyńskiego, arcybiskupów Stanisława Gądeckiego i Marka Jędraszewskiego. Są nazwiska Kaji Godek – liderki ultrakatolickich obrońców życia, oraz części posłów PiS i Konfederacji, którzy podpisali się pod wnioskiem do TK o stwierdzenie niekonstytucyjności embriopatologicznej przesłanki aborcji tj. Jarosława Zielińskiego, Wojciecha Kossakowskiego, Grzegorza Wojciechowskiego, Jacka Ozdoby, Iwony Michałek, Piotra Uścińskiego, Bartłomieja Wróblewskiego, Marka Polaka, Antoniego Macierewicza, Tomasza Ławniczaka, Adama Śnieżka, Jacka Żalka, Ewy Szymańskiej, Stanisława Bukowca, Janusza Korwina-Mikke, Jerzego Bieleckiego, Macieja Małeckiego, Roberta Winnickiego.

“To jest przemoc. To jest władza./ Tak nie będzie. Ja się na to nie zgadzam./ To jest wojna. / (…) Basta polshit! Republika Banasia!” – rapuje z pasją i wściekłością Aleksandra Listwan.

Grzecznie już było. Na początku pandemii Aleksandra Listwan w ramach #Hot16Challenge2 nagrała inny utwór. Jako matka dwulatki, która nie może “się pohusiać” dała przy okazji upust swej złości na rządzących. Śpiewała, grzecznie, żeby kandydujący akurat na prezydenta Andrzej Duda szedł się  “pochu… siać” i że ona potrzebuje “PiS off”. Teledysk ma ponad 3,5 tysiąca wyświetleń w serwisie YouTube.

Portal publikuje nagranie. Jest TUTAJ! https://www.youtube.com/watch?v=J8sHU4_jGfw&feature=emb_logo

(Piotr Kanikowski, "Aktorka rapuje, kogo i gdzie jeb..ą Polacy za piekło kobiet", https://24legnica.pl, 29.10.2020)