Dyrektor legnickiego Teatru Modrzejewskiej i wiceprezes Unii Polskich Teatrów Jacek Głomb, dyrektor Teatru Śląskiego w Katowicach Robert Talarczyk oraz reżyser Wojciech Faruga byli w piątek 5 czerwca gośćmi programu Kultura Osobista. Rozmowę prowadziła Marta Perchuć-Burzyńska. Rząd ogłosił, że od soboty 6 czerwca teatry, kina, filharmonie, opery mogą powrócić do zawieszonej działalności przy zachowaniu szczególnych wymogów bezpieczeństwa.


Jacek Głomb: To formalna prawna możliwość oparta na bardzo niejasnych przesłankach i absurdalnych wytycznych. Większość kolegów bardzo odpowiedzialnie rozważa taką możliwość. Myślę jednak, że zdecydowana większość teatrów w Polsce ruszy dopiero po wakacjach. W Legnicy pomyśleliśmy, że "uciekniemy do przodu" i nie czekając na rządowe decyzje ogłosiliśmy przyspieszoną przerwę sezonową. Szybciej niż zwykle także wrócimy do grania. Ruszymy w połowie sierpnia i pierwsze sześć przedstawień zagramy plenerowo na dziedzińcu Zamku Piastowskiego, by oswoić publiczność z sytuacją powrotu do teatru.

Robert Talarczyk: Nie demonizowałbym sytuacji na Śląsku. My tego nie czujemy. Jesteśmy dużym teatrem z czterema scenami, podobnie jak w Legnicy wracamy do pracy w połowie sierpnia. Nie jesteśmy regionem turystycznym, nie wierzymy, że widownia przyjdzie do nas w lipcu. Mamy już zaplanowane spektakle i w sierpniu chcemy spróbować grać spektakle na dużej scenie, potem na scenach mniejszych. Mam nadzieję, że w okolicach lipca obostrzenia dotyczące liczby widzów się zmienią.

Wojciech Faruga: Pandemia dopadła nas tuż przed premierą "Matki Joanny od Aniołów" w Teatrze Narodowym w Warszawie. Do prób wrócimy w połowie sierpnia, premierę planujemy na 5 września. Cieszę się, że wrócimy w połowie sierpnia i będziemy mieli szansę pracować w większym spokoju. Trudno sobie wyobrazić widownię, która będzie siedziała na spektaklach np. dwie godziny w maseczkach. Myślę, że widzowie wrócą do teatrów, choć aktualne obostrzenia są trudne. Dobrze jednak, że wróciliśmy do tej nowej normalności.

Mówiono także o sytuacji finansowej teatrów i ich pracowników, a także o wytycznych, które związane są z możliwością powrotu do grania spektakli. Problem w tym, że cała odpowiedzialność za bezpieczeństwo widzów, których dodatkowo straszy się obostrzeniami, spadnie na dyrektorów teatrów, z którymi nie konsultowano nawet ministerialnych rekomendacji i wytycznych dotyczących sposobów zapewnienia bezpieczeństwa widzów.

POSŁUCHAJ!

(Marta Perchuć-Burzyńska, "Robert Talarczyk, Jacek Głomb i Wojciech Faruga o "odmrożeniu" teatrów", https://audycje.tokfm.pl, 5.06.2020)