- 250 tysięcy w plecy. Na szczęście nie jesteśmy teatrem, który buduje swój budżet wyłącznie na wpływach z biletów. Dużo działań robimy z grantów, z pieniędzy zewnętrznych. Dzięki temu nasza kondycja podstawowa jest bezpieczniejsza - mówi Szef legnickiego teatru Jacek Głomb w relacji Andrzeja Andrzejewskiego.


Około 20 milionów złotych. To wstępny bilans strat wywołanych koronawirusem jedynie w Legnicy. Tylko z tytułu obniżonego podatku CIT do kasy miasta w marcu i kwietniu wpłynęło mniej o 7 milionów złotych. Mniejsze są też ministerialna subwencja oświatowa, czy obroty Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.

Prezydent Legnicy Tadeusz Krzakowski zapowiada, że zrobi wszystko, aby nie przełożyło się to na redukcje etatów w firmach podległych miastu: - Jeśli chodzi o wydatki w sferze płacowej to wszystko normalnie na razie funkcjonuje. Uważam, że jest to jedno z kluczowych zadań, które musimy utrzymać, ponieważ wynagrodzenie jest źródłem utrzymania dla przedsiębiorców działających na terenie Legnicy. Wszyscy, którzy są zatrudnieni w jednostkach podległych urzędowi miasta, robią przecież zakupy.

Jacek Głomb, dyrektor Teatru Modrzejewskiej właśnie obliczył dotychczasowe koszty wstrzymania spektakli: - 250 tysięcy w plecy. Na szczęście nie jesteśmy teatrem, który buduje swój budżet wyłącznie na wpływach z biletów. Dużo działań robimy z grantów, z pieniędzy zewnętrznych. Dzięki temu nasza kondycja podstawowa jest bezpieczniejsza.

Prezydent Legnicy podkreślił, że wstrzymał wiele inwestycji - między innymi nasadzenia roślin w Parku Miejskim. Nie są natomiast zagrożone prace przy budowach i modernizacjach współfinansowanych ze źródeł zewnętrznych.

Wypowiedzi Tadeusza Krzakowskiego i Jacka Głomba można także wysłuchać TUTAJ!

(Andrzej Andrzejewski, "20 milionów złotych. To wstępny bilans strat wywołanych koronawirusem w Legnicy", https://www.radiowroclaw.pl/, 12.05.2020)