Jedną z dziewięciu realizacji telewizyjnych legnickiego teatru, "Wschody i Zachody Miasta" z 2005 roku, obejrzeć będzie można bezpłatnie na teatralnym Przystanku Piekary (obiekt na ul. Izerskiej) w piątek 22 października. Początek emisji o 19.00. Bezpośrednio po niej będzie okazja do rozmowy o wielokulturowości w dziejach Legnicy z Karoliną Kuszyk (autorką książki "Poniemieckie"), Małgorzatą Bulandą (scenografką) i Robertem Urbańskim (autorem scenariusza).


"Wschody i Zachody Miasta" Roberta Urbańskiego w reżyserii Jacka Głomba, które wyświetlone zostaną na Przystanku Piekary, to telewizyjna (premiera w grudniu 2005 roku w Studiu Teatralnym TVP 2) realizacja dramatu napisanego specjalnie na zamówienie legnickiego teatru, który premierowo i w pełnej wersji wystawił go na dużej scenie w marcu 2003 roku. Także skrócona wersja filmowa to nadal rozgałęziona epicka opowieść o historii XX wieku oglądanej z teatru w niewielkim środkowoeuropejskim mieście, którego udziałem stały się wszystkie potworności minionego stulecia (nazizm, przesiedlenia, komunizm). To opowieść o przechodzącej z rąk do rąk Legnicy i jej teatrze, w którym splotły się losy Niemców, Polaków, Rosjan i Żydów.

Inspiracją dla scenariusza wielowątkowego dramatu były relacje zbierane przy pracy nad spektaklem. M.in. kluczowy wątek polskiej robotnicy przymusowej, która po wojnie na stałe zamieszkała w Legnicy. Większość zdjęć, w których statystowało także wielu mieszkańców miasta, nakręcono  w budynku legnickiego teatru: na scenie, widowni, w foyer, w garderobach, maszynowni, piwnicach itd. Realizacja filmowa ze zdjęciami Arkadiusza Tomiaka była wspólnym dziełem Oddziału Telewizji Polskiej we Wrocławiu i Teatru Modrzejewskiej, który jest także współproducentem całości.

„Z podziwem i wielką radością obejrzałem telewizyjną wersję waszego jubileuszowego przedstawienia. Świetne aktorstwo, mądra reżyseria, doskonałe zdjęcia. Aż żal, że pora emisji tak późna, ale kto zaczął oglądać, ten musiał dokończyć. Brawo!” – skomentował obejrzane nocą „Wschody...” Maciej Wojtyszko.  

""Wschody i Zachody Miasta" są ambitną próbą dointerpretowania "Niemców" czy "Pierwszego dnia wolności". Prawda, że zbyt publicystycznie mierzą się z legendami sowieckiej okupacji. Paradoksalnie, po błyskotliwych pastiszach w części pierwszej dawnych gatunków teatralnych, zabrakło po przerwie czasu w odartym z dekoracji teatrze na pogłębienie charakterów enkawudzistów i generałów-prostaków. Najciekawszym przesłaniem widowiska wydaje się konkluzja, że nie ma dobrych i złych czasów. Że dobro i zło jest w nas. I że to my budzimy w sobie anioły lub potwory. Czasem na przekór historii, czasem chwytając jej powiew w skrzydła" - pisał Leszek Pułka w Gazecie Wyborczej Wrocław.

"To może nie jest nowe "Wyzwolenie", czyli dyskusja z narodową tożsamością prowadzona na teatralnej scenie, ale na pewno ciekawy wykład historii XX stulecia oglądanego przez historię estetyki teatralnej. Są tu świetne pastisze starych przedstawień z międzywojnia, operetek Straussa i dramatów Schillera, a także parodia teatru nazistowskiego, w którym do pieśni Brahmsa śpiewanych przez esesmanów tancerka wykonuje ekspresjonistyczny balet na tle monumentalnych dekoracji. Zaletą przedstawienia jest także podkreślenie wspólnego losu ofiar wojny bez względu na narodowość. W jednej ze scen dochodzi do spotkania uchodźców niemieckich, rosyjskich, polskich i żydowskich, którzy nocą rozkładają toboły na scenie teatru i zaczynają śpiewać swoje pieśni, zagłuszając się nawzajem i przekrzykując. To uświadamia wspólnotę losów, a także pokazuje teatr jako azyl" - zauważył Roman Pawłowski w Gazecie Wyborczej.

Dla wielu dodatkową przyjemnością będzie oglądanie na ekranie wyjątkowo licznej grupy aktorów. W tym wielu, którzy przed laty współtworzyli legnicki zespół. Takich jak: Marian Czerski, Przemysław Bluszcz, Janusz Chabior, Tadeusz Ratuszniak, Aleksandra Maj, Marek Sitarski, Tomasz Sobczak, Tomasz Radawiec. Także tych, którzy wielokrotnie współpracowali bądź nadal współpracują z legnicką sceną, jak Zbigniew Waleryś czy Grzegorz Wojdon.

Warto także przypomnieć, że legnicka przygoda teatralna z telewizją, a zatem także z filmową techniką realizacji i zapisu przedstawień, zaczęła się już w 1996 roku. Tak postała telewizyjna wersja "Pasji" wg Mieczysława Abramowicza, wyreżyserowana rok wcześniej przez Jacka Głomba, którą nakręcono w legnickim Kościele Mariackim i wyemitowano w TVP Wrocław. Osiem kolejnych spektakli Teatru Modrzejewskiej zrealizowanych dla Teatru Telewizji to: "Ballada o Zakaczawiu" w reż. Waldemara Krzystka (2002), "Made in Poland” Przemysława Wojcieszka (2005), „Wschody i Zachody Miasta”  w reż. Jacka Głomba (2005), „Kwiaty polskie” w reż. Jacka Głomba (2005), "Plac Wolności"  Lecha Raczaka (2007), "III Furie”  w reż. Marcina Libera (2012), "Orkiestra" w reż. Jacka Głomba (2013) oraz "Zabijanie Gomułki" (2018). Wiele z tych przedstawień emitowano wielokrotnie w różnych kanałach TVP, niektóre można odtworzyć na VOD Teatru Telewizji.

Grzegorz Żurawiński