Magda Drab, Albert Pyśk, Rafał Derkacz. Te nazwiska znane są legnickim teatromanom. To właśnie ten tercet stoi za muzycznym spektaklem "Mury krzyczą albo Uliczna śpiewka", który zaprezentowano w Nurcie Off 41. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Zdaniem recenzentki Gazety Wyborczej Wrocław to jedna z trzech (z sześciu zakwalifikowanych i zaprezentowanych) bardzo udanych propozycji scenicznych z szansami na nagrody.


Napisy na ulicznych murach - emanacja skrajnych uczuć - często dowcipne, zaskakujące, błyskotliwe, stały się inspiracją do scenariusza, który był wspólnym dziełem Magdy Drab (aktorka, dramatopisarka i reżyserka w Teatrze Modrzejewskiej) i Alberta Pyśka (aktor i muzyk, do niedawna także w Modrzejewskiej, drugi rok w zespole wrocławskiego Capitolu).

Spektakl to historia dwóch bohaterów, których łączy gniew i frustracja, a nie umieją sobie z tym poradzić inaczej niż przelewając swoje uczucia na mury. To także współczesna opowieść o Kainie i Ablu, w której potrzeba akceptacji daje impuls bratobójczej zbrodni. W spektaklu wystąpili Rafał Derkacz (legniczanin, zaczynał przed laty w Grupie Teatralnej Bohema, znany już z gościnnych występów na legnickiej scenie w "Inwazji jaszczurów", a ostatnio w "Chorym z urojenia") oraz Albert Pyśk, który skomponował także muzykę do spektaklu. Całość wyreżyserowała Magda Drab.

Zaprezentowany na wrocławskiej scenie offowej PPa spektakl "Mury krzyczą albo Uliczna śpiewka" oglądała Katarzyna Mikołajewska z Gazety Wyborczej Wrocław. I tak go opisała i zrecenzowała:

Muzyczny spektakl w reżyserii Magdaleny Drab to historia dwóch znajomych-nieznajomych z podwórka, którzy pochodzą z różnych światów, lecz łączą ich te same życiowe dylematy. Scenariusz napisany wspólnie przez Drab i Pyśka inspirowany był napisami na murach – głos ulicy zamieniony został na piosenki, w przeważającej części dowcipne. Bazując na ewidentnych wizualnych różnicach pomiędzy dwójką występujących aktorów, twórcy spektaklu wykorzystują znany komediowy zabieg – wysoki i szczupły musi spotkać niskiego i... mniej szczupłego. W „Murach..." te dysproporcje są wielokrotnie komentowane, a szala sympatii w czasie trwania tej muzycznej opowieści przechyla się to na jedną, to na drugą stronę.

Ostatecznie wszystkie te charakteryzujące, ale i różnicujące bohaterów zabiegi zmierzają do pewnego eksperymentu – aktorzy proponują pod koniec spektaklu, by widzowie zadecydowali, która z postaci ma zginąć. Publiczność głosuje przy użyciu piłeczek pingpongowych umieszczanych w odpowiedniej sieci – Pyśk i Derkacz przechadzają się pomiędzy widzami (z zachowaniem sanitarnych obostrzeń, czyli w maseczkach i rękawiczkach) i zbierają głosy za zabiciem swojego rywala.

Utrzymany do końca w lekkiej, komediowej formie spektakl świetnie uzupełniają piosenki i muzyka Alberta Pyśka. Aktor Capitolu prezentował już swój talent kompozytorski podczas 40. PPA – był jednym z laureatów konkursu – wykonując wówczas autorską „Balladę maczetową", którą skomponował również do tekstu Magdaleny Drab. Ich współpraca doczekała się kontynuacji w ramach tegorocznego Nurtu Off, a zaproszenie do zespołu Rafała Derkacza (znanego publiczności Capitolu z musicalu „Gracjan Pan", ale również z występów na PPA), dysponującego ogromnym talentem komediowym, było świetnym pomysłem. Efekt tego artystycznego spotkania, czyli „Mury krzyczą albo Uliczna śpiewka" to bardzo dobrze przemyślany, dopracowany muzycznie, dramaturgicznie i aktorsko spektakl.

Dla najlepszych w konkursie do zdobycia są Tukan OFF i 10 tys. zł oraz Tukan Publiczności OFF.

Grzegorz Żurawiński