Po weekendzie z propozycjami cyklu "Modrzejewska szuka komedii" w kolejny zaprezentowane zostaną w sieci dramatyzowane czytania, które powstały z inicjatywy aktorów legnickiej sceny. Pierwszym będzie "Golec. Taka bajka... że ten tego... możesz być kim chcesz kolego!" w autorskiej reżyserii duetu Paweł Wolak - Katarzyna Dworak-Wolak (PiK). Propozycja dla dzieci, która rozweseli także dorosłych. Pierwsza popremierowa emisja w sobotę 17 kwietnia o godz. 19.00.


Legnicki PiK, który wyspecjalizował się w opowieściach penetrujących mroczną stronę ludzkiej duszy i - czasami ociekające wręcz krwią - konflikty w relacjach jednostki ze zbiorowością,  zaskoczył wierszowaną melodyjnie bajką. Można rzec śpiewogrą, bo z piosenkami, które w wykonaniu duetu Katarzyna Dworak - Małgorzata Pauka pełniły w przedstawieniu także funkcję narracyjną. Zatem bajka dla dzieci? Bezspornie! Z tym jednak, że z rozlicznymi wstawkami, których prawdziwym adresatem są dorośli. Także z wtrętami o zacięciu publicystycznym, a co więcej nawiązującymi wprost do polsko-polskich sporów o wolność, demokrację, kreowanie, a nawet zakłamywanie historii ("Co to komu szkodzi, jeśli prawda nas zawodzi?").

Bajkowy "Golec" ma rysy dydaktyczne, nawet moralizujące, jak u polskiego klasyka gatunku Ignacego Krasickiego, a przy tym alegoryczne, czasami z zacięciem satyrycznym, jak u Jana Brzechwy. Cytaty z Fredry i Boya-Żeleńskiego, które przeszły do historii i potocznego języka, również tu znajdziecie. Jak to w bajkach bywa bohaterami opowiadanej historiii są zwierzęta (muchy, mrówki, pszczoły, myszy, nietoperka), choć problemy z którymi przyjdzie im się mierzyć są już z naszego, ludzkiego świata.

Głównymi bohaterami opowieści są dwaj przyjaciele: Golec (golec piaskowy, pozbawiony owłosienia i niemal ślepy gryzoń żyjący stadnie w podziemnych norach; w tej roli Paweł Wolak) oraz Misza (mucha rodzaju męskiego grana przez Pawła Palcata). Dziwna to i niedobrana para. Golce znane są ze swej długowieczności i z zagadkowego dla nauki braku oznak starzenia się. Muchy zaś mają przed sobą żywot krótki, liczony ledwie w dniach. Jak takiej parze wybierać się we wspólną podróż do bajkowej krainy przygód, by odmienić swoje dotychczasowe życie?

Efektem jest opowieść nie tylko o przyjaźni, poszukiwaniu odmiany i celu w życiu, pierwszych zawodach miłosnych, ale też o stadnej zawiści, nietolerancji dla odmienności, wymuszaniu posłuszeństwa ("Gdzie jest większość, tam jest racja"), w tym o przemocy. Kluczowym dla opowieści miejscem, do którego trafią obaj przyjaciele jest szkoła (Wyższa Szkoła Mysia, na frontonie której wypisano hasło znane z poza bajkowych realiów: "Wolność. Równość. Demokracja"). Szkoła, czyli środowisko znane doskonale wszystkim dzieciom, głównym adresatom bajki, choć nie zawsze z tej najlepszej strony. Jednak, jak to w bajkach bywa, mimo przeszkód i wypadków, wszystko skończy się szczęśliwie. Misza w Pchełce (Katarzyna Dworak) znajdzie żonę, będzie wesele i radosna, roztańczona feta. Będzie też zbiorowo wyśpiewany postulatywny morał: "Świat pięknieje, świat się zmieni! Niech panuje u nas zgoda! Wolność, równość i swoboda! Żeby wola wolną była! A w różnorodności siła!". Dla dzieci? Także.

Zrealizowany w formule dramatyzowanego czytania spektakl, który transmitowany był premierowo 16 stycznia br. do sieci na żywo ze Sceny Gadzickiego, to niemal gotowe przedstawienie, bo w kostiumie i z muzyką na żywo wykonywaną przez duet skrzypków (Krzysztof Figurski, Andrzej Olejnik), z elementami scenografii, w której główną rolę ogrywały wyświetlane w tle barwne i nakreślone w bajkowej poetyce rysunki Aleksandry Listwan.

Henryk Mazurkiewicz, Teatralny.pl: Wcale się nie zdziwię, jeżeli za jakiś czas "Golec" pojawi się w stałym repertuarze teatru. Teraz zaś jest kolejnym dowodem na to, że ten teatr, którego "Nowy Dekameron" stał się pierwszą w Polsce premierą online, świetnie odnajduje się w pandemicznych warunkach i nowych, hybrydowych formułach. I nie zapomina o swojej młodszej publiczności.

Adam Kowalczyk, Gazeta Piastowska: To jednak teatr. Trochę jak teatr telewizji, ale nie całkiem. I nie dlatego przecież, że w streamingu. Wszystko, czego trzeba – tu jest: i historia z napięciami, i charaktery, i kostiumy czyli charaktery (Małgorzata Bulanda), i tło-ekran po raz kolejny jako plastyczne tworzywo akcji (Aleksandra Listwan), i rekwizyty (gaśnica!), i muzyka, i aktorzy. Aktorzy. Aktorzy! I tekst, który trzyma całość. Co za tekst!

Piotr Kanikowski, 24legnica.pl: “Golec” ma wiele atutów, ale podstawowym jest tekst duetu PIK: lekka a mądra, pełna humoru i aluzji rymowana opowieść o przygodach “mucha” Miszy (Paweł Palcat) i młodego afrykańskiego golca piaskowego, który wychynął na powierzchnię ziemi, aby żyć inaczej niż rodzice (Paweł Wolak, z doklejonymi siekaczami). Przyjemnie się tego słucha i przyjemnie się patrzy, jak aktorzy Teatru Modrzejewskiej plus zaprzyjaźniona z nimi Małgorzata Pauka, występująca na co dzień w Teatrze Miejskim w Gliwicach, fantastycznie bawią się odgrywając role much, mrówek, pszczół, myszy… Widz, niezależnie od wieku, też ma frajdę.

Grzegorz Żurawiński