Sztuka Roberta Urbańskiego, pełna zwrotów akcji komedia w historycznym kostiumie, to laureat pierwszej nagrody ubiegłorocznego konkursu „Pod pretekstem” Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. 22 marca w ramach Laboratorium Dramatu sztukę premierowo zaprezentowano w formule czytania online w wykonaniu aktorów Teatru Dramatycznego m.st. Warszawy na YouTube tej sceny. Recenzja Piotra Zaremby.


Podzielam opinię Macieja Wojtyszki, który tę sztukę nagrodził, i przemawia tu na koniec: to jest prawdziwy teatr, dialogujący z historią, nie będący monologiem wewnętrznym krewetki, strumieniem świadomości z czasów postdramatu, ale prawdziwym dramatem. Naturalnie z licznymi prezentyzmami, także językowymi, i deformacjami: nie trzeba w niej szukać portretu epoki w skali jeden do jednego. Ale na tym właśnie polega mądry dyskurs z własnymi dziejami. Dużo tu komizmu, przerysowania, groteski, a przecież wnioski są bardzo serio.

Owszem momentami wydaje mi się to nazbyt odnoszące się do współczesnych sporów, choć i tak dużo mniej niż większość współczesnej produkcji teatralnej. A zarazem, pomimo łopatologicznych momentów, jest żywe, ciekawe i dowcipne, choć opowiada o czasach wyjątkowo ponurych. Trochę tu zbyt łatwej, zbyt jednostronnej publicystyki, a jednak pan Urbański od niej na szczęście co i rusz ucieka zaskakując nas sprzecznymi i czasem kompletnie niekonwencjonalnymi interpretacjami.

W sumie się z wymową „Króla w środku nocy” zgadzam, chociaż nie z każdym zdaniem. Mam w ogólnych zarysach podobne zdanie na temat Konfederacji Barskiej i na temat ówczesnego Stanisława Augusta – co nie oznacza zachwytu tą postacią na przestrzeni całej jego biografii. Skądinąd Poniatowski nie jest tu opisywany na klęczkach. Ale warto wsłuchać się w jego racje, nawet jeśli sam okazuje się postacią słabą i chwilami groteskową. Więcej nie powiem, bo każdy sam powinien sobie wyrobić zdanie.

Trzeba się tylko przyzwyczaić do konwencji czytania, gdzie markuje się ruch sceniczny i emocje w sposób nader umowny. To wymaga świetnych aktorów i takich pani Małecka dla swojej koncepcji znalazła. Modest Ruciński (Stanisław August) i Krzysztof Szczepaniak (Błazen) są rewelacyjni!!! Anna Seniuk - stylowa, ironiczna, wytrawna, chapeau bas. Łukasz Wójcik, Łukasz Lewandowski, Janusz R. Nowicki, Waldemar Barwiński, Maciej Wyczański czy Marcin Stępniak - znakomici!!! Tak naprawdę cały zespół pracuje jak świetnie zespolona machina, a przecież pamiętajcie: czytanie przygotowuje się szybko, w ostatniej chwili. A wpadek tu prawie nie ma.

To jest sztuka o Polsce. Mało ich powstaje. Niektórzy będą niezadowoleni, rozczarowani czy nawet zgorszeni. Ja nie. Autor ma rację: ta dyskusja, czy może dyskusje, trwają do dziś!

(Piotr Zaremba, "Moja reakcja na spektakl", https://www.facebook.com/TeatrDramatycznyWarszawa, 26.03.2021)