Działający przy legnickim kinie Dyskusyjny Klub Filmowy zaprasza w czwartek 25 marca o godz. 18.00 na projekcję filmu "Każdy ma swoje lato", wyróżnionej na Festiwalu w Gdyni 2020 kameralnej historii o młodzieńczym buncie, pierwszej miłości i głęboko skrywanych rodzinnych tajemnicach. Po projekcji spotkanie z odtwórczynią jednej z głównych ról legnicką aktorką Anitą Poddębniak, które poprowadzi Jarosław Liszko - miłośnik, popularyzator i pasjonat teatru i kina.


Akcja filmu toczy się w Trzebini, niewielkim, konserwatywnym miasteczku niedaleko Krakowa. Pogrążoną w marazmie lokalną społeczność niespodziewanie budzi przyjazd Agaty, młodej i zbuntowanej dziewczyny (Sandra Drzymalska), która masakruje uczuciowy spokój trzypokoleniowej rodziny.  Zakochuje się w niej siedemnastoletni Mirek (Nicolas Przygoda), syn miejscowej organistki (Anita Poddębniak), a jego cierpiący na demencję dziadek (Maciej Grzybowski) widzi w dziewczynie kochankę z młodości. Mirek postanawia wykorzystać postępującą chorobę dziadka, by się zbliżyć do Agaty. Odkrywanie wzajemnych uczuć prowadzi do ujawnienia pilnie strzeżonej przez matkę Mirka rodzinnej tajemnicy.

Bohaterka Anity Poddębniak tęskni za bliskością, chciałaby jeszcze skorzystać z życia, ale jest uwiązana obowiązkami: kiedy samotnie odchowała syna, musiała zaopiekować się chorym ojcem, do którego wydaje się mieć sporo pretensji. W końcu nie wytrzyma: – Mamie życie spieprzyłeś i mnie życie spieprzyłeś. Ile jeszcze będziesz żył? – powie w gniewie, zanim poznamy rodzinną tajemnicę.

Choć nie jest to autobiograficzna historia, ceniony dokumentalista Tomasz Jurkiewicz opowiada w swoim fabularnym debiucie o miejscu i środowisku, które dobrze zna. Konfrontując wartości, z dużą empatią odmalowuje senny krajobraz prowincji, gdzie prawdziwe uczucie oraz spotkanie bratniej duszy są na wagę złota. Odsłonięty pępek z kolczykiem i bezmięsna kuchnia staną się w filmie źródłem konfliktu, ale też pretekstem do humorystycznie zarysowanego zderzenia wartości: konserwatyzmu opartego na religijności z podejściem liberalnym.

Jak mówi reżyser: „Niepisana zasada mówi, że pierwszy film trzeba nakręcić o środowisku, które najlepiej się zna. Dlatego osadziłem jego akcję w Trzebini – miasteczku niedaleko Krakowa, w którym się wychowałem. Choć nie jest to autobiograficzna historia opowiada o ludziach, których znam najlepiej i problemach, które są mi bliskie. Moimi bohaterami są zwyczajni – niezwyczajni mieszkańcy prowincji tęskniący za prawdziwymi uczuciami, zrozumieniem i spotkaniem bratniej duszy, którzy często zapominają, że naprawę świata trzeba zacząć od siebie”.

Pokazy w Dyskusyjnym Klubie Filmowym odbywają się w czwartki o godz. 18.00. Bilet 11 zł.

Grzegorz Żurawiński