„Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek” to słodko-gorzka powieść Filipa Zawady i finalistka Nagrody Literackiej Nike 2020. Legnicki teatr zaprezentuje ją w formie performatywnego czytania w opracowaniu i reżyserii Pawła Palcata w sobotę 13 lutego o godz. 19.00 na platformie wirtualnamodrzejewska.pl w bezpośredniej transmisji ze Sceny Gadzickiego.


Wydana w 2019 roku i nazywana "Mikołajkiem dla dorosłych" książka Filipa Zawady to opowieść o ludziach, którzy mają dużo miłości, ale nie mają komu jej dać. Głównym bohaterem i narratorem powieści jest spostrzegawczy, dowcipny i złośliwy dziesięciolatek mieszkający w sierocińcu prowadzonym przez zakonnice.

- Franciszek ma trochę ze mnie, więc sprzedałem mu nieco własnej dorosłości. Ale też nadałem mu sporo cech, które zaobserwowałem u dzieci, z którymi przez pewien czas prowadziłem zajęcia w świetlicach środowiskowych. To była bardzo wstrząsająca lekcja życia, jednak nie tyle smutna, co pouczająca. W tak bardzo młodym wieku te dzieci mają typowo biznesowe podejście do życia. Tytuł powieści może brzmieć okrutnie. Pamiętajmy jednak, że czarny kot to nieszczęście, a my nie żyjemy w eldorado - opowiada autor.

"Na świecie pewnych jest tylko kilka rzeczy. Za wyrażanie się nie dostajesz deseru (kto by go zresztą jadł). Błażej to beksa i irytujący dureń, który gówno wie o życiu. A dorośli zajmują się samymi pierdołami, no chyba, że są kierowcami cystern. I bądź tu mądry, kiedy kot Szatan znika w tajemniczych okolicznościach, sklepikarka Stefa rodzi sobie nagle dziecko, a za zakonnicami to już w ogóle nie trafisz".

Franciszek to życiowy mądrala, który komentuje rzeczywistość wulgarnie, komediowo a przede wszystkim prosto. Ile by nie było parodii w ripostach dotyczących "Domu Pana" i kleru, to tragedii w tym nie mniej. Bo miłość i nowe rodziny jakoś go omijają. Bohater spodziewa się jedynie rozczarowań. Przeżycia zostawiają w nim wewnętrzne spustoszenie.

Justyna Sobolewska, Polityka: "Chłopiec tworzy swoją filozofię małego szczęścia, bardzo dojrzałą: jeżeli „nigdy nie widziało się szczęścia, to trzeba zauważyć cokolwiek i można to zaakceptować jako coś przynoszącego radość”. W tej przygodowej opowieści nie ma złych i dobrych, nie ma znęcania się nad wychowankami. Franciszek widzi ludzi z różnych powodów nieszczęśliwych, ale przekształca ich historie w przypowieści o radzeniu sobie z cierpieniem pełne absurdalnego humoru".

- Książkę czyta się od deski do deski. Każde zdanie można z niej wyjąć i powiesić sobie nad łóżkiem. To, co przygotowujemy, nie będzie adaptacją. Opracowanie tekstu polegać będzie na takich skrótach, które pozwolą najpełniej oddać klimat powieści, wejść w tragikomiczny świat jej bohaterów. Ponieważ aktorów jest mniej niż postaci, będą się nimi wymieniali. Całości towarzyszyć będzie muzyka na żywo i rysunki Filipa Zawady. Żywego kota nie będzie - objaśnia autor opracowania i reżyser Paweł Palcat.

- Jest to kolejna z naszych błyskawicznych realizacji, które podejmujemy w okresie pandemii. Startujemy z próbami w czwartek, a już w sobotę będziemy transmitować to performatywne czytanie do sieci - zauważył dyrektor legnickiego teatru Jacek Głomb podczas środowej (10 lutego) konferencji prasowej promującej to kolejne przedsięwzięcie online, które (wraz z premierą ostatniego odcinka serialu Magdy Drab "5.0" zaplanowaną na 20 lutego) poprzedzi otwarcie teatru dla publiczności, co nastąpi w piątek 26 lutego wraz ze wznowieniem spektaklu "Orkiestra".

Filip Zawada „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Czytanie performatywne na Scenie Gadzickiego Teatru Modrzejewskiej w Legnicy. Reżyseria i opracowanie tekstu: Paweł Palcat, scenografia i kostiumy: Małgorzata Bulanda, muzyka na żywo i rysunki: Filip Zawada. W postaci powieści wcielą się: Aleksandra Listwan, Zuza Motorniuk, Bartosz Bulanda, Robert Gulaczyk i Mateusz Krzyk. Bezpłatna transmisja online na platformie wirtualnamodrzejewska.pl w sobotę 13 lutego. Start o godz. 19.00.

****

Filip Zawada (1975) pisarz, muzyk, fotografik. Mieszka we Wrocławiu. Przez lata związany z zespołami Pustki i Indigo Tree. Obecnie gra sam hip-hopując własne teksty. Jako basista zespołu Pustki współtworzył muzykę do spektakli teatralnych, w tym do legnickich w autorskiej reżyserii Przemysława Wojcieszka: "Osobisty Jezus" (2006), "Była już taka miłość, ale nie ma pewności, że to była nasza" (2008) i "Hymn narodowy" (2016). Napisał także muzykę do spektakli wyreżyserowanych przez Pawła Palcata "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" (2013) i "Czystka" (2017), a także do jego autorskiego monodramu "Maraton/Tren" (2017). Tworzy również muzykę do filmów, m.in. Bodo Koxa , z którym wspólnie reżyseruje filmy krótkometrażowe. Jest nagradzanym poetą i prozaikiem. Zbiór jego opowiadań „Psy pociągowe” (2011) i mikropowieść „Pod słońce było” (2014) nominowano do Nagrody Literackiej Gdynia, a tomik „Trzy ścieżki nad jedną rzeką sumują się” (2014) do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej „Silesius”.  Książka „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek” (2019) to finalistka Nagrody Literackiej Nike 2020.

Grzegorz Żurawiński