W piątek 12 lutego mogą wznowić działalność teatry, filharmonie i kina. Jednak nie na wszystkich dolnośląskich scenach w najbliższy weekend zobaczymy aktorów. Jeszcze przez dwa najbliższe weekendy zamknięty dla publiczności pozostanie Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy. Sprawdziliśmy, gdzie można się wybrać i co zobaczyć. Relacja Macieja Biskupa.


Choć już może, to jeszcze poczeka. Teatr im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze nie zagra przed publicznością w najbliższy weekend. – Postanowiliśmy, że otworzymy się, tzn. otworzymy podwoje teatru dla publiczności 20 lutego. Chcemy się do tego przygotować, sprawdzić jeszcze wszystkie obostrzenia sanitarne, które nas obowiązują - mówi Tadeusz Wnuk, dyrektor teatru.

Teatry zapełnić będą mogły jedynie połowę miejsc. Jeleniogórski odwiedzić może zatem podczas jednego spektaklu 239 osób.

Jeszcze przez dwa najbliższe weekendy zamknięty dla publiczności pozostanie Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy. Odbędą się tu zaplanowane wydarzenia online. - W najbliższy weekend zaplanowaliśmy performatywne czytanie tekstu Filipa Zawady, a w kolejny weekend - piąty odcinek serialu „5.0” Magdy Drab w reżyserii Piotra Ratajczaka – zapowiada Mariola Hotiuk, rzeczniczka teatru.

Legnicka scena do tradycyjnej działalności powróci w ostatni weekend lutego. - Będzie to spektakl „Orkiestra”, więc wracamy z przytupem i z orkiestrą – dodaje Hotiuk. Spektakl w Legnicy oglądać będzie mogło jednorazowo 110 osób.

Z kolei w Teatrze Dramatycznym im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu aktorzy wyjdą na scenę w weekend. - To będzie sobota i niedziela. Gramy o 18.00 spektakl monodram Mateusza Flisa „Kumulacja”, a o 19.30 - spektakl „Żeglarz” – mówi Aleksandra Małecka z działu promocji teatru.

„Żeglarza” obejrzeć będzie mogło 50 osób, „Kumulację” - 75. - Czekaliśmy z utęsknieniem na ten moment. Wielu naszych widzów również czekało, oglądało spektakle online w internecie, ale jednak zawsze mówili, że to jednak nie zastąpi i teatr musi być na żywo – twierdzi Małecka.

Teatry otwarte zostały jednak warunkowo, na dwa tygodnie, a ich działalność uzależniona jest od sytuacji epidemicznej. - Oczywiście musimy wszyscy uważać. To nie jest tak, że nie będziemy, że zachłysnęliśmy się tym i już będzie wszystko okej. Musimy bardzo uważać, aby stworzyć i widzom, i aktorom artystom, całej załodze bezpieczne warunki – dodaje dyrektor Tadeusz Wnuk.

Relację dla programu Fakty obejrzysz TUTAJ (w 12 min. 48 sek. programu).

(Maciej Biskup, "Dolnośląskie teatry nie są jednomyślne. Mają różne pomysły na tymczasowy powrót", https://wroclaw.tvp.pl, 9.02.2021)