Już dziś legnicki teatr wystawi swoją najnowszą premierę. „System Sulta” w reżyserii jednego z najważniejszych twórców we współczesnym, polskim teatrze – Mateusza Pakuły, to rzecz oparta na powieści Macieja Miłkowskiego, w którym na pierwszy plan wysuwają się obrady specjalnie powołanej komisji, mającej orzec czy Bóg istnieje. Jaki będzie finał tej pasjonującej potyczki na argumenty? O tym przekonają się widzowie Modrzejewskiej, którzy w najbliższym czasie odwiedzą Scenę na Piekarach.
@kt: Kto wyszedł z pomysłem zrealizowania sztuki na podstawie „Systemu Sulta”?
Mateusz Pakuła: To był mój pomysł.
@kt: Do tej pory reżyserowałeś własne teksty. Co zaważyło na decyzji o pracy nad adaptacją książki Miłkowskiego?
M.P.: Przeczytałem tę książkę kilka lat temu i od tamtego czasu chodziła mi ona po głowie, jako materiał teatralny. Miałem ochotę na taką przygodę, by cudzy tekst zaadaptować i wyreżyserować. Ta powieść zrobiła na mnie kolosalne wrażenie. To pięknie poprowadzona książka o tematach dla mnie ważnych, fundamentalnych. Sprytnie jest to wszystko pomyślane.
@kt: Spektakl będzie stanowił wycinek fabuły książki. Dlaczego zdecydowałeś się okroić adaptację do samego wątku przebiegu obrad komisji?
M.P.: Lepiej nie robić siedmiogodzinnego spektaklu, chociaż są reżyserzy, którzy tak umieją. Coś trzeba było wybrać, a same obrady komisji mnie najbardziej interesowały. Ta komisja to bardzo teatralny pomysł.
@kt: Przy okazji prób wydania książki „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję” od wydawnictw dostawałeś propozycje „ugładzenia” fabuły, pozbawienia jej „niesprzedawalnych” elementów – dramatów, odniesień politycznych oraz religijnych. W tym przedstawieniu treści potencjalnie kontrowersyjnych będzie sporo. Nie obawiasz się negatywnych konsekwencji?
M.P: W tym spektaklu, odmiennie niż w mojej powieści, chowamy się trochę za fikcyjnym światem, który nas chroni. W komisji mamy też całą reprezentację społeczną, włącznie z księdzem. W przedstawieniu bohaterowie wypowiadają rozmaite sądy. Mnie się to nie wydaje kontrowersyjne. Jeśli kontrowersją miało by być samo podejmowanie tematu wiary, to mielibyśmy do czynienia z podejściem inkwizytorskim.
Popremierowe pokazy przedstawienia: 26-27.11. godz. 11.00, 28-29.11. godz. 19.00 oraz 30.11. godz. 18.00.
Konrad Pruszyński