10 października o godzinie 18.00 w ramach projektu „Scena na Piekarach / nowy rozdział z cyklu Miejsce Sąsiedzkie” na największym legnickim osiedlu będzie można bezpłatnie obejrzeć spektakl „Duży Książę i Czarny Pies”. Przedstawienie podejmuje trudny, ale niezwykle ważny temat depresji młodych ludzi. Wszystko to w artystycznej koncepcji Roberta Urbańskiego (scenariusz), Magdy Skiby (reżyseria) oraz wykonaniu aktorek: Joanny Gonschorek i Katarzyny Kaźmierczak.

Twórcy „Dużego Księcia” w stosunkowo minimalistycznej, a przede wszystkim skondensowanej formie, przedstawiają historię młodego chłopaka pozbawionego należytej uwagi oraz opieki rodziców. Ojciec przebywający na zarobkowej emigracji, Matka wciąż zabiegana, wychodząca z założenia, że dziecku od najmłodszych lat należy fundować „szkołę życia”. Do tego wszystkiego sfrustrowana losem Nauczycielka, która od swoich uczniów oczekuje odpowiedzialnych postaw, często trudnych do wyegzekwowania nawet wśród dorosłych.

Kim jest tytułowy Książę? Kogo lub co symbolizuje czarny pies? Jaki jest morał tej opowieści? 

Henryk Mazurkiewicz, teatralny.pl: Chociaż swą poetyką przedstawienie dalekie jest od Małego Księcia Exupéry’ego, odwołanie do którego wpisane zostało w tytuł spektaklu, w jakiś sposób zbliża się do niej w utrzymanej w zupełnie innym kluczu trzeciej części. Chodzi w niej, jak zauważał Urbański, o pewien rodzaj wchodzenia „do głowy czy jeśli kto woli do duszy Dużego Księcia”, którego nie zobaczymy na scenie. Plastycznie rozwiązano to za pomocą animacji. Pojawia się w niej Czarny Pies. Zwierzę to jest symbolem depresji. Chociaż ten zieje niczym Godzilla czerwonym światłoogniem, nie wygląda na niezniszczalnego potwora. Nie zawładnął światem nastolatka raz na zawsze, chociaż ten ze smutkiem przyznaje, że „po prostu nie umie żyć”. Nadzieję niosą ostatnie słowa spektaklu: „To się jeszcze da naprawić”.

Po spotkaniu odbędzie się ekspercki panel dyskusyjny na temat zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży, którego moderatorką będzie Grzegorz Grecas. Wstęp na wydarzenie będzie wolny.

Konrad Pruszyński