Legnicki teatr wciąż czeka na premierę pierwszej nowości w bieżącym sezonie artystycznym. „Czysta biała rasa” w reżyserii Romualda Wiczy-Pokojskiego od 9 grudnia powinna znaleźć się w repertuarze Modrzejewskiej. Tymczasem bardzo ciekawie zapowiadają się listopadowe plany tej sceny, która mimo braku nowości, zafunduje swoim widzom dostęp do bardzo zróżnicowanych propozycji.
Pierwsze dni przedostatniego miesiąca roku w legnickim teatrze będą czasem powrotu do festiwalowego hitu Modrzejewskiej. „Sen srebrny Salomei” w reżyserii Piotra Cieplaka prezentowany m.in. w Kaliszu, Łodzi, Cieszynie czy Opolu, z którego wrócił z Grand Prix Festiwalu „Klasyka Żywa”, powraca na deski Gadzickiego. 2 i 3 listopada o godz. 11.00 oraz w weekend 4 i 5 listopada o godz. 19.00. W listopadzie również kolejny wyjazd tego tytułu – tym razem sztuka Słowackiego zagrana zostanie w Rzeszowie podczas 2. Festiwalu Arcydzieł.
Jakub Moroz, e-teatr.pl: Sądzę, że mamy do czynienia ze świadomie poprowadzoną linią rozwoju akcji i kształtu inscenizacyjnego, który podąża od skromnej, nawet ogołoconej, retoryki na granicy deklaratywności do rozbuchanej emocjonalnie pieśni Wernyhory jako domykającego memento. Jest coś sugestywnego w tej realizacji, coś, co natychmiast mnie przekonało. Chyba przede wszystkim wiara w teatr jako akt wyobraźni. To motyw niemal Brookowski. Wystarczy widz, a po drugiej stronie aktor, który zarysowuje jedynie rzeczywistość, aby stworzyć dla nas cały świat.
Kolejna listopadowa propozycja Teatru Modrzejewskiej skierowana będzie do młodszych odbiorców. Leśmianowska klechda o „Pięknej Parysadzie i ptaku Bulbulezarze” to opowieść o rozpieszczonej księżniczce, która musi nauczyć się brać rzeczy w swoje ręce. Pewnego razu dziewczyna spotyka Karzełka, opowiadającego jej historię o trzech dziwach, rzekomo zapewniających ludziom pełnię szczęścia. Jednym ze wspomnianych dziwów jest tytułowy ptak Bulbulezar. Reszty historii zdradzać nie warto, ponieważ mogłoby to popsuć zabawę tym, którzy legnickiej „Baśni o pięknej Parysadzie...” jeszcze nie widzieli.
Okazja ku temu już od 8 do 10 listopada o godz. 11.00 oraz 29 i 30 listopada o tej samej porze.
Grzegorz Ćwiertniewicz, Teatr dla Was: Bajka ta nie jest w żadnym razie dydaktyczno-moralizatorskim wykładem, poważną opowieścią, która powstała ku przestrodze. Dużo w niej mądrego humoru. Ogląda się ją naprawdę z zapartym tchem. Skłania do refleksji nad sensem życia, nad tym, co jest w nim tak naprawdę ważne.
Od 16 do 19 listopada na afisz legnickiego teatru po dłuższej przerwie powróci „Puste miasto” Dejana Dukovskiego. Przedstawienie jest pierwszym efektem współpracy, jaką zawiązały legnicki teatr oraz warszawska Akademia Teatralna. Premiera kolejnego dyplomu reżyserskiego w Modrzejewskiej planowana jest na kwiecień przyszłego roku.
Spektakl Teatru Modrzejewskiej był polską prapremierą tekstu macedońskiego dramaturga. Sztuka Dukovskiego kryje w sobie głęboko antywojenne przesłanie. Naprzeciw siebie stają w niej bracia, uciekający z obozów wrogich armii. Obrazu spustoszenia powodowanego konfliktem zbrojnym ma dopełnić wymowna scenografia stworzona między innymi ze starych, ofiarowanych przez widzów Teatru krzeseł. Tytuł wyreżyserowała Weronika Maria Kuśmider.
Piotr Kanikowski, 24legnica.pl: Krzyk i Bulanda grają braci z dużym zaangażowaniem, odważnie, po bandzie. Tekst Dukovskiego wydaje się rozwlekły, przegadany, mimo tego przedstawienie ma – o dziwo! – dobre tempo. Nie nuży. To przede wszystkim zasługa aktorów, którzy w skromnej obsadzie – bez podpórek w postaci np. grającej na żywo kapeli – potrafili przez półtorej godziny całkowicie skupić na sobie uwagę widzów.
Ostatnim spektaklem prezentowanym w listopadzie przez Drużynę Modrzejewskiej będzie „Lekcja tańca w zakładzie weselno-pogrzebowym pana Bamby”. Scenariusz przedstawienia powstał w oparciu o utwory Bohumila Hrabala i Jarosława Haška, a wyreżyserowania całości podjął się znany legnickim widzom Łukasz Czuj. Opowieść pełna surrealistycznej poezji i humoru, wyśpiewana przy akompaniamencie grającej na żywo kapeli, w niepowtarzalnej atmosferze stolicy Czech na deskach Sceny Gadzickiego od 23 do 26 listopada.
Henryk Mazurkiewicz, Teatralny.pl: „Lekcja tańca…” to kolejny dowód na to, że gdyby Czesi nie istnieli, Polakom należałoby ich wymyślić. Po co? Ano po to, żebyśmy mogli z siebie się pośmiać, udając, że pokpiwamy z Czechów. Żeby gogolowskie: „Z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie!” miało dla nas gorzki posmak, lecz żeby był to gorzki posmak czeskiego piwa. Tak, nabijamy się z samych siebie! Z własnej czeskości.
Bilety na wszystkie spektakle prezentowane w Teatrze Modrzejewskiej dostępne są w kasie oraz online.
Konrad Pruszyński