- Bez 1,5 mln zł z urzędu miasta Teatr Modrzejewskiej w Legnicy nie będzie istniał - oznajmia Jacek Głomb, dyrektor tej instytucji. Dementuje informacje z wrześniowej sesji, że prezydent pozwolił mu ująć w budżecie na przyszły rok dotację nie przekraczającą 1,5 mln zł. Jak twierdzi, Tadeusz Krzakowski w tej sprawie mówi nieprawdę. Pisze Piotr Kanikowski

Czas ucieka. Zgodnie z treścią wypowiedzenia złożonego przez prezydenta Tadeusza Krzakowskiego w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego za nieco ponad 2 miesiące wygaśnie umowa, na mocy której Legnica od 13 lat wspierała działalność teatru kwotą 1,5 mln zł rocznie. Prezydent Tadeusz Krzakowski odrzucił podpisaną przez ponad 5 tysięcy obywateli petycję z żądaniem wycofania wypowiedzenia.  

- Sytuacja jest niepewna. Będę mógł zaprojektować sezon, kiedy będę miał zagwarantowane środki na funkcjonowanie teatru - mówi dyrektor Jacek Głomb. Sugeruje dziennikarzom, aby o tę kwestię pytali urzędników, a nie artystów.

Mamy nieoficjalną informację, że dziś doszło do spotkania wicemarszałka Krzysztofa Maja z wiceprezydentem Legnicy Krzysztofem Duszkiewiczem w sprawie teatru. 

Teatr Modrzejewskiej jeszcze pracuje normalnie, w oparciu o tegoroczny budżet. Przygotowuje dwie premiery: monodram Joanny Gonschorek "Zapowiada się ładny dzień" (to debiut dramaturgiczny legnickiej poetki Anny Podczaszy) oraz "Sen srebrny Salomei" Juliusza Słowackiego w reżyserii Piotra Cieplaka. Pierwsze z tych przedstawień zostanie pokazane już w sobotę na kameralnej Scenie na Strychu. Więcej informacji na ten temat wkrótce. 

(Piotr Kanikowski, „Jacek Głomb: Prezydent Krzakowski mówi nieprawdę”, https://tulegnica.pl/, 18.10.2022)