„Zapach żużla”. Gorzowska ballada w reżyserii Jacka GÅ‚omba

 niedziela 07 luty 2010 - 12:38:17 | GZ-RUDY

Współczesny dramat opisujÄ…cy fenomen miÅ‚oÅ›ci do żużla w Gorzowie Wielkopolskim wyreżyseruje na tamtejszej scenie im. Juliusza Osterwy Jacek GÅ‚omb. Premiera sztuki Iwony Kusiak planowana jest na przeÅ‚om marca i kwietnia. - Spróbujemy opisać Å›wiat, który od wielu lat fascynuje, wciÄ…ga i uzależnia. Jak narkotyk. Jak zapach żużla – opisuje motyw podjÄ™cia projektu i jego tytuÅ‚ legnicki reżyser.

BÄ™dzie to kolejna - po Å›wietnie przyjÄ™tym i obsypanym laurami Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej „Zabijaniu GomuÅ‚ki” Roberta UrbaÅ„skiego zrealizowanym w roku 2007  w Zielonej Górze (i uznanym za spektakl sezonu w tamtejszym teatrze) - artystyczna wyprawa Jacka GÅ‚omba na lubuskie sceny.

- Sukces tamtego spektaklu sprawiÅ‚, że dyrektor gorzowskiego teatru zaczÄ…Å‚ namawiać mnie na zrealizowanie przedstawienia zwiÄ…zanego z jednym z miejscowych mitów. PoczÄ…tkowo myÅ›leliÅ›my o Papuszy, tragicznej postaci cygaÅ„skiej poetki żyjÄ…cej na pograniczu nÄ™dzy, upokorzenia i sÅ‚awy, wielbionej przez jednych, wyklÄ™tej przez swoich. W mieÅ›cie, w którym siÄ™ osiedliÅ‚a, a które staÅ‚o siÄ™ nieformalnÄ…, kulturalnÄ… stolicÄ… polskich Cyganów, wydawaÅ‚o siÄ™ to oczywiste. W pewnym momencie w naszych rozmowach pojawiÅ‚a siÄ™ jednak nie mniej tragiczna, a jednoczeÅ›nie fascynujÄ…ca postać Edwarda Jancarza, być może jedynego na Å›wiecie żużlowca, który w rodzinnym mieÅ›cie ma pomnik, ulicÄ™ i legendÄ™. I fenomen żużla, który dla miejscowych jest jak religia, która buduje tożsamość miasta. Dla chÅ‚opaka z Tarnowa, który pamiÄ™ta jak ważny byÅ‚ żużel dla jego miasta, który pamiÄ™ta odurzenie jego zapachem, wybór staÅ‚ siÄ™ oczywisty – wspomina Jacek GÅ‚omb.

Edward Jancarz to w Gorzowie czÅ‚owiek-legenda, najwybitniejsza postać tamtejszego speedwaya.  Już w debiucie zdobyÅ‚ tytuÅ‚ drugiego wicemistrza Å›wiata, wielokrotnie stawaÅ‚ na podium mistrzostw Polski, zdobywaÅ‚ „ZÅ‚oty kask” i wiele innych trofeów. Przez całą karierÄ™ zwiÄ…zany byÅ‚ tylko z jednym klubem – StalÄ… Gorzów, zyskujÄ…c tym miÅ‚ość miejscowych fanów. JednoczeÅ›nie to postać tragiczna. CzÅ‚owiek, który poza torem nie potrafiÅ‚ siÄ™ w życiu odnaleźć. Alkohol, nieudane zwiÄ…zki z kobietami, tragiczna Å›mierć zadana nożem podczas domowej awantury z drugÄ… żonÄ….

- W życiu byÅ‚ samotny i chyba nieszczęśliwy - tak go wspomina BogusÅ‚aw Nowak. - Na torze byÅ‚ jednak z nas najwiÄ™kszy – mówi ów kolejny z wielkich gorzowskiego (ale i tarnowskiego) żużla, czÅ‚owiek, którego zawodnicza kariera zakoÅ„czyÅ‚a siÄ™ na inwalidzkim wózku.

Wydawać by siÄ™ mogÅ‚o, że taki bohater i taki temat to zatem dramaturgiczny samograj. WiÄ™cej nawet - niemal gotowy scenariusz filmowy. A jednak sceniczny „Zapach żużla” nie bÄ™dzie opowieÅ›ciÄ… o Edwardzie Jancarzu. Dlaczego?

- WÅ‚aÅ›nie dlatego, że to opowieść zdecydowanie bardziej dla filmu, niż teatru. Nas zdecydowanie bardziej fascynuje mitologia i sam fenomen żużla, który w Gorzowie wydaje siÄ™ być caÅ‚ym Å›wiatem. Razem z IwonÄ… Kusiak próbujemy go opisać metodÄ…, którÄ… stosowaÅ‚em przy „Balladzie o Zakaczawiu”. PrzeprowadziliÅ›my już kilkadziesiÄ…t rozmów z ludźmi zwiÄ…zanymi z tym sportem. Nie tylko z zawodnikami, ale mechanikami, dziaÅ‚aczami klubowymi, a nawet z ksiÄ™dzem kapelanem drużyny i sprzÄ…taczkami. Szybko okazaÅ‚o siÄ™, że żużel współczesny i ten sprzed wielu lat, to dwa różne Å›wiaty. Tak jak Polska współczesna nie przypomina tej sprzed kilkudziesiÄ™ciu lat. DziÅ› to Å›wiat, w którym współistniejÄ… milioner i gwiazdor Tomasz Gollob oraz inwalida z kilkusetzÅ‚otowÄ… rentÄ… BogusÅ‚aw Nowak. Åšwiat skrajnoÅ›ci i braku dawnej klubowej solidarnoÅ›ci. Który z nich jest lepszy? Nie wiem, na pewno sÄ… inne, ale spór o to, jest ważnym elementem rozmów gorzowskich miÅ‚oÅ›ników tej dyscypliny – tÅ‚umaczy Jacek GÅ‚omb.

Twórcy przedstawienia nadal poszukujÄ… starych zdjęć, filmów, plakatów, zbierajÄ… wspomnienia. Sceniczny projekt wspiera m.in. byÅ‚y wybitny żużlowiec, piÄ™ciokrotny mistrz Polski i wielokrotny medalista mistrzostw Å›wiata, wychowanek Stali Gorzów, „Golden Boy” Zenon Plech. – ChciaÅ‚bym także, by konsultantem przedstawienia byÅ‚ wielki miÅ‚oÅ›nik i znawca tego sportu, byÅ‚y dziennikarz „Sportu”, który okreÅ›la żużel jako swoje „zawodowe pracohobby” Adam Jaźwiecki – dodaje GÅ‚omb.

Spektakl grany będzie na gorzowskiej scenie kameralnej, ceglanej sali przylegającej do teatru, która pełni także funkcję letniej sceny dla zespołu Osterwy. Starsi widzowie legnickiego teatru odnajdą w nim znajome nazwiska. W Gorzowie grają bowiem: Bożena i Leszek Perłowscy, Cezary Żołyński i Przemysław Kapsa. Jest wielce prawdopodobne, że kogoś z tego grona zobaczymy także w przedstawieniu Jacka Głomba.

Dlaczego jednak „Zapach żużla”? SkÄ…d ten tytuÅ‚?  Oddajmy gÅ‚os reporterom Gazety Wyborczej, autorom dziennikarskiej opowieÅ›ci-wspomnienia o Edwardzie Jancarzu („Eddy wyjeżdża z zakrÄ™tu”):

„Jak na wiosnÄ™ poczuje siÄ™ nad stadionem ten charakterystyczny zapach spalin po pierwszym treningu, to już siÄ™ wie. ZaczÄ…Å‚ siÄ™ sezon, jest dobrze. Dlaczego żużel? Dlaczego w Gorzowie? - Å»użel to jedyny sport, który dziaÅ‚a na trzy zmysÅ‚y: wzroku, sÅ‚uchu i wÄ™chu. Wzrok to walka na torze, sÅ‚uch - ryk silników, a wÄ™ch to cudowny zapach mieszanki etyliny i eteru. Tej samej od dziesiÄ™cioleci. Ta mieszanka odurza, ale jak ktoÅ› raz powÄ…cha na stadionie, to od razu staje siÄ™ fanem - tÅ‚umaczy Jerzy Synowiec, adwokat, wielbiciel żużla, wieloletni prezes Stali. Ten zapach unosi siÄ™ nad Gorzowem już ponad pół wieku. Odurza, uzależnia kolejne pokolenia gorzowian (…)”
.

Czy w spektaklu, oprócz Å›wiateÅ‚, dekoracji, rekwizytów i muzyki poczujemy ów narkotyczny zapach? – Ciekawe pytanie. Nic nie powiem… - koÅ„czy rozmowÄ™ Jacek GÅ‚omb.

Grzegorz Żurawiński




Teatr im. Juliusza Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim
Iwona Kusiak
ZAPACH ŻUŻLA

reżyseria: Jacek Głomb
scenografia: Małgorzata Bulanda
muzyka: Bartek Straburzyński
ruch sceniczny: Witold Jurewicz
Powrót do listy kategorii   Powrót do listy nowoÅ›ci
Starsze newsy
Nowsze newsy



Wersja do druku