Jakiego teatralnego otwarcia chce legnicka młodzież?

  • Drukuj

Bezpośrednie kontakty z artystami i ludźmi teatru,  pomoc w tworzeniu szkolnych teatrów i  klubów teatralnych, organizację konkursów wiedzy o teatrze, wsparcie warsztatowe dla uczestników konkursów recytatorskich,a także możliwość zakupu promocyjnych biletów  - takie obietnice usłyszeli uczniowie legnickich szkół, którzy uczestniczyli w czwartkowym (9 lutego) spotkaniu z przedstawicielami Teatru Modrzejewskiej.



Blisko czterdziestoosobowa grupa uczniów legnickich szkół odpowiedziała na zaproszenie teatru, by razem z nim dokonać "nowego otwarcia" i zbliżyć się do Teatru Modrzejewskiej. Zachęcali do tego: dyrektor teatru Jacek Głomb, Joanna Rostkowska (edukacja teatralna) oraz Mariola Hotiuk i Agnieszka Stawińska (teatralna promocja i reklama).

A czego oczekiwali od teatru uczestnicy czwartkowego spotkania w Caffe Modjeska?

 

  • Klaudia Kasperska (V LO): - Chciałabym większego zróżnicowania repertuaru. Wszystko co jest i będzie grane w lutym już widziałam. Czasami trzeba bardzo długo czekać, by zobaczyć coś nowego.
  • Jan Szlempo (I LO): - Dobrze by było, gdyby teatr bardziej otworzył się na miasto. Ale nie przez kolejne sceny w różnych miejscach, ale poprzez bezpośredni kontakt artystów z publicznością. Także z nami w szkołach.
  • Paulina Powiton (gimnazjum katolickie): - Oczekiwałabym zniżki cen biletów dla nas, gdy idziemy w grupie np. 6-8 osób. Bilety powinny być tańsze i zachęcające do takiego wspólnego wyjścia do teatru. Co prawda słyszę, że bilety teatralne w Legnicy są tańsze niż gdzie indziej. Może i tak jest, ale nie dla mnie i moich znajomych.
  • Beata Gajda (IV LO): - Chciałabym lekcji teatralnych w szkole. Ale nie nauczycielskiej gadki, ale np. wykonanej na żywo etiudy aktorskiej, po której możnaby porozmawiać z artystą o teatrze, o sztuce.
  • Alicja Carukowska (technikum budowlane): - Odkąd chodzę do teatru, to nawet bajki w nim grane są bardziej dla dorosłych, niż dla dzieci. To chyba niedobrze, bo co jest dla przedszkolaków? Śmieszną i lekką bajkę w wykonaniu naszych aktorów sama bym chętnie obejrzała.
  • Agata Michalczyk (V LO): - Bardzo chciałabym, aby szkolne wyjście do teatru nie kończyło się wraz z zakończeniem przedstawienia. Nie wiem dlaczego nie można potem zrobić spotkania z aktorami, albo innymi twórcami i porozmawiać. Uważam, że teatr częściej powinien pokazywać spektakle, które mają związek ze szkołą i tym, co jest nam bliskie i znane z codziennego życia.
  • Kinga Żuk (I LO): - Moim marzeniem jest, by teatr był mniej realistyczny, a bardziej "odleciany". By poszedł w świat fantazji, by był z innego świata, a nie z tego, co go mam na codzień. Dla mnie teatr powinien odwoływać się do uczuć i wyobraźni, a nie do rzeczywistości.


(żuraw)