Bill Evans w Caffe Modjeska. Brawa, okrzyki, bisy…

  • Drukuj
Nadkomplet publiczności radośnie bawił się na piątkowym koncercie, na który legniczan zaprosił klub Jazz Club Blue Monk. Do późna w nocy słuchaliśmy gwiazdorskiej, lekkiej jak piórko uczty muzycznej, na którą złożyły się doskonale znane brzmienia fuzji jazzu z rockiem, doprawione dodatkowo stylistyką typowo amerykańską: country, soulem i bluegrassem.

Wesołym „dobre wiejczer” z publicznością, która nawet na stojąco wypełniła Caffe Modjeska, przywitał się w piątkowy wieczór jeden z najbardziej znanych współczesnych saksofonistów jazzowych świata, amerykański muzyk Bill Evans. W koncercie, który poprzedził łyk czarnego „Jasia Wędrowniczka” towarzyszyli mu: na elektrycznym basie Mark Egan (muzyk z pierwszego składu słynnej Pat Metheny Group, na skrzypcach Chris Howe, na banjo Ryan Cavanaugh i Krzysztof Zawadzki (Walk Away) na perkusji.

Jak muzyk, którego można usłyszeć na tak ważnych dla jazzu płytach Milesa Davisa jak "We Want Miles" czy "The Man With The Horn", który grywał m.in. z Johnem McLaughlinem w Mahavishnu Orchestra oraz Herbiem Hancockiem, trafił do Legnicy?

- Wszystko za sprawą europejskiej trasy koncertowej promującej płytę "Soulgrass” oraz znajomości z Krzysztofem Zawadzkim, który grał już u nas, a co więcej, atmosfera koncertu w Caffe Modjeska bardzo mu się podobała. Pomogli sponsorzy (Ekoprod, Sanha, Gravis), bilety po 50 zł rozeszły się jak ciepłe bułeczki i… udało się – opowiada prezes Blue Monka Andrzej Szymański. O koszcie koncertu dyskretnie jednak milczy zasłaniając się poufnością umowy z muzykami.

Byliśmy świadkami prawdziwej uczty muzycznej, na którą złożyły się doskonale znane brzmienia fuzji jazzu z rockiem doprawione dodatkowo stylistyką typowo amerykańską: country, soulem i bluegrassem. W przebojowej, lekkiej i radosnej sałatce muzycznej słychać było nawet rytmy reggae. Muzycy dowiedli, że formuła „im głośniej, tym lepiej” nie ma u nich zastosowania. Przerywany oklaskami i okrzykami koncert z licznymi bisami trwał do później nocy.

Z koncertowego sukcesu cieszył się także prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Teatru Modrzejewskiej Jan Hila. – Było pięknie – dzielił się na gorąco wrażeniami. – Znajdziemy pieniądze, by co najmniej dwa razy w roku gościć jazzowe gwiazdy z pierwszej ligi – obiecywał.

Kolejne spotkanie z jazzem i Blue Monkiem już 16 maja. O 20.00 w teatralnej kawiarni odbędzie się koncert zespołu Joachim Mencel Trio. Koncert jest organizowany wspólnie z Galerią Sztuki w Legnicy i będzie imprezą towarzyszącą Legnickiego Festiwalu Srebra. Bilety w cenie 25 zł do nabycie w Caffe Modjeska i w kasie biletowej teatru ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub tel. 076-72-33-505).

Grzegorz Żurawiński