Radio Wrocław: na legnickiej scenie „Popiół i diament”

  • Drukuj

Premiera spektaklu w teatrze im. Heleny Modrzejewskiej już w niedzielę. To nie będzie ten sam "Popiół i diament" z 1945 roku (powieść pod tym tytułem napisano później - @KT), a uwspółcześniona opowieść o Polakach, inspirowana filmem Andrzeja Wajdy i powieścią Jerzego Andrzejewskiego. Zapowiedź i relacja Karoliny Kurczab.


- Daliśmy sobie prawo uwspółcześnienia tej historii, znanej głównie z filmu. Zawieszamy ją w czasie miedzy dniem zakończenia wojny w 1945 roku, a współczesnością. Chodzi o to, by pokazać, że wojna polsko-polska nie miała miejsca tylko kiedyś, podział między Polakami istnieje do dziś – tłumaczy Jacek Głomb dyrektor Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy. Podkreśla też, że nie bez powodu premiera odbędzie się w setną rocznicę odzyskania niepodległości.

– Nie kochamy się wszyscy i nie jest pięknie, dlatego dla Teatru Modrzejewskiej w Legnicy to, że dajemy tę premierę w tym dniu, jest bardzo ważne, bo ten dzień nie powinien nam służyć jasełkom i akademiom, tyko powinien nam, na przykład, służyć w sensowej rozmowie o Polsce.

- Data premiery nie jest przypadkowa. W niedzielę (w roku 2018 - @KT) przypada wiele ważnych rocznic. 70. rocznica wydania powieści, 60. rocznica premiery filmu, a przede wszystkim setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. To skłoniło mnie i autorkę scenariusza do przyjrzenia się Polsce na nowo – wyjaśnia reżyser Marcin Liber.

- Opowiadamy trochę historię na nowo, to jest przepisana historia przez Małgorzatę Sikorską- Miszczuk. Daliśmy sobie prawo uwspółcześnić tę opowieść. Od 1945 roku jest podział są Polacy i Polacy. Jak mocno istnieje ten podział jest szalenie martwiące. Przyglądajmy się, zobaczmy ile nas jest w tym przedstawieniu.

- Będzie słynna scena z płonącymi kieliszkami, bo czym byłby „Popiół i diament” bez niej – dodaje reżyser, ale przyznaje, że jest też wiele nowości – to będzie podróż w czasie, od 1945 roku do współczesności. Podkreślił również, że duże znaczenie w tej realizacji, ma muzyka. Grana i śpiewana na żywo. Usłyszymy między innymi słynne tango “ Ta ostatnia niedziela” w wykonaniu Olgi Mysłowskiej i Filipa Kanieckiego.

Całość relacji z wypowiedziami Jacka Głomba i Marcina Libera jest TUTAJ! 

(Karolina Kurczab, „Legnica: Popiół i diament - zagadka nieśmiertelności”, https://www.radiowroclaw.pl, 8.11.2018)