GWW: tajemniczy Głąb, czyli kompromitujący błond

  • Drukuj

To duży błond - tak wypadałoby skomentować kolejny pomysł Prawa i Sprawiedliwości na obchody Święta Niepodległości. Kolumny przed Teatrem Wielkim ozdobiły z tej okazji nazwiska zasłużonych twórców polskiej kultury. Pojawia się wśród nich tajemniczy Jacek Głąb. Pisze i informuje o pomyłce Kancelarię Prezydenta RP Magda Piekarska.


Organizatorzy najwyraźniej mieli na myśli Jacka Głomba, dyrektora Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy. Tyle że błędnie zapisali jego nazwisko. W efekcie w gronie artystów, którzy przyczynili się do "rozwoju duchowego narodu", zamiast Głomba mamy Głąba. W towarzystwie innych zasłużonych twórców, których nazwiska zostały już zapisane poprawnie - Izabelli Cywińskiej, Mariusza Grzegorzka, Laco Adamika, Jana Peszka, Jerzego Jarockiego, Agaty Dudy-Gracz, Andrzeja Dziuka, Józefa Szajny, Jana Englerta i Jerzego Grotowskiego.

"We wtorek na kolumnach Teatru Wielkiego w Warszawie pojawiła się instalacja artystyczna site-specific KOLUMNOSTAS 1918-2018 autorstwa Jerzego Kaliny, która powstała z inicjatywy Kancelarii Prezydenta z okazji 100-lecia Niepodległości Polski. Na budynku wyeksponowano nazwiska PL artystów, którzy przyczynili się do rozwoju duchowego narodu" - taką informację podała na Twitterze we wtorek Kancelaria Prezydenta RP.

Jacka Głomba zaalarmował znajomy, który przechodząc obok Teatru Wielkiego, zauważył błąd w nazwisku. Reżyser zareagował natychmiast - napisał do Kancelarii Prezydenta i do Teatru Wielkiego z prośbą o wyjaśnienie i zamieścił post na Facebooku: "Bardzo się cieszę, że "przyczyniłem się do rozwoju duchowego narodu", ale...dlaczego przez "ą":) ? Chyba, że nie o mnie tu chodzi" - czytamy w nim. Do piątkowego wieczora odpowiedział mu tylko automat z informacją, że do Kancelarii przychodzi tyle maili, że jego wiadomość musi poczekać na swoją kolej.

- Naprawdę nie wiem, czy o mnie chodzi - powiedział nam dyrektor Modrzejewskiej. - W końcu Głąb to popularne nazwisko - odezwał się zresztą do mnie pewien Jacek Głąb, który mieszka w Legnicy, więc może to on trafił na kolumnę? Jeśli jednak o mnie chodzi, to mam mieszane uczucia. Z jednej strony znalazłem się w znakomitym towarzystwie, więc spotkał mnie zaszczyt. Z drugiej, przykro mi, że przy takiej okazji przekręca się moje nazwisko. To się oczywiście zdarza, ale przy takim zaangażowaniu sił i środków, z jakim mamy do czynienia przy okazji 100-lecia niepodległości, powinno się sto razy sprawdzić każdą informację, zanim się cokolwiek wydrukuje i zawiesi w miejscu publicznym.

Jacek Głomb kieruje Teatrem Modrzejewskiej od 1994 roku. To za jego sprawą ranga tej sceny z prowincjonalnej podniosła się do poziomu jednej z najważniejszych w kraju. Twórca takich przedstawień jak głośna "Ballada o Zakaczawiu", "Zły", "Koriolan", "Zabijanie Gomułki", laureat nagród za reżyserię przyznawanych w najważniejszych ogólnopolskich konkursach i na festiwalach - w świecie teatru i szerzej pojętej kultury trudno tego nazwiska nie znać, a przekręcać je - wstyd. Tym większy, jeśli weźmiemy pod uwagę rangę wydarzenia organizowanego przez Kancelarię Prezydenta RP. Literówka w instalacji przed Teatrem Wielkim pokazuje, że jak wiele innych rocznicowych wydarzeń i to było przygotowywane byle jak i w ostatniej chwili.

(Magda Piekarska, "Kancelarię Prezydenta informujemy: legnickim teatrem nie kieruje żaden Głąb!", http://wroclaw.wyborcza.pl, 2.11.2018)