Jarosław Rabczenko odpowiada na list otwarty aktorów

  • Drukuj

Jarosław Rabczenko jest drugim z pięciu legnickich kandydatów w wyborach prezydenta miasta, który odpowiedział na pytania, które w piątkowe przedpołudnie 12 października na adresy e-mail kandydatów wysłali aktorzy Teatru Modrzejewskiej w Legnicy podczas konferencji prasowej w teatralnej siedzibie.


Szanowni Państwo, poniżej przesyłam odpowiedzi na pytania zawarte w „Liście otwartym do kandydatów na Prezydenta Legnicy”.
 
- Czy uważa Pan, że Teatr Modrzejewskiej w Legnicy, biorąc pod uwagę jego wieloletnie sukcesy i wieloletnie zaangażowanie w edukację teatralną mieszkańców miasta, jest wizytówką Legnicy?

Podczas moich wielokrotnych wyjazdów w różne miejsca Polski, spotykałem ludzi, którzy kojarzyli Legnicę poprzez Teatr i Jacka Głomba. Nie mam żadnych wątpliwości, że teatr jest jedną z naszych najważniejszych pereł, o którą musimy szczególnie dbać.
 
- Czy jest Pan za podniesieniem stałej dotacji Urzędu Miasta dla Teatru Modrzejewskiej w Legnicy do poziomu, który gwarantowałby mu bezpieczeństwo finansowe?

Jestem za sukcesywnym zwiększaniem dotacji, co najmniej o wskaźnik inflacji. I celowym wspieraniem konkretnych projektów, które jak wiem są zgłaszane przez Teatr.
 
- Czy jest pan skłonny jako przyszły Prezydent Legnicy popierać udzielanie dofinansowania przez Urząd Miasta na celowe projekty Teatru lub udzielanie wsparcia w momentach dla Teatru kryzysowych?

Jestem zwolennikiem zlecenia Teatrowi i innym instytucjom konkretnych programów np.  edukacji teatralnej, promocji miasta, promocji kultury legnickiej poza Legnicą. Osobiście uważam, że dobrą formą wsparcia Teatru będzie kupowanie biletów dla konkretnych grup np. seniorów, uczniów, osób zagrożonych wykluczeniem, aby również przez to zachęcać mieszkańców Legnicy do większej aktywności kulturalnej. Inną możliwą formą współpracy jest współprodukcja przedstawień lub zlecanie produkcji przedstawień tematycznych, z czym Wasz zespół świetnie sobie poradził realizując np. „Orkiestrę”. Moim marzeniem jest kontynuowanie cyklu spektakli inspirowanych historią Legnicy i Dolnego Śląska.
 
- A może wręcz przeciwnie: czy jest pan za tym, aby (jak mówią docierające do nas plotki) przy sprzyjającym po wyborach układzie politycznym w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego i Urzędzie Miasta w Legnicy zlikwidować Teatr Modrzejewskiej w obecnym kształcie i uczynić z niego teatr wyłącznie impresaryjny?

Legnica przez ostatnie lata bardzo straciła, jako dawne miasto wojewódzkie. Teatr, podobnie jak orkiestra, filharmonia są wyznacznikami statusu miasta. Nie wyobrażam sobie Legnicy bez stałego, etatowego Teatru. Miasto bez teatru jest uboższe duchowo. Chciałbym, aby Wasz Teatr wciąż się rozwijał, nawiązywał nowe kontakty międzynarodowe i pielęgnował już te istniejące. Żałuję, że miasto nie wytworzyło przestrzeni do współpracy Teatru z instytucjami kultury z Wuppertalu i innych miast partnerskich.
 
- I na koniec trochę przewrotnie: Czy Pana zdaniem „teatr jest mieszkańcom do życia niezbędnie potrzebny”?

Sztuka rozwija wyobraźnie i myślenie abstrakcyjne, bez tego stajemy się niemal robotami, nie ma życia bez teatru, kształcenia bez teatru, nie ma Legnicy bez Teatru.
 
Z wyrazami szacunku, Jarosław Rabczenko