„Ożenek” Gogola w klubie samotnych serc Cieplaka

  • Drukuj

Na legnicką scenę teatralną powraca śmieszno-gorzka komedia obyczajowa z elementami satyry i groteski. „Ożenek” Mikołaja Gogola  to światowa klasyka, którą reżyser Piotr Cieplak spolonizował i przeniósł we współczesne realia biznesu matrymonialnego. Pięć spektakli na Scenie Gadzickiego, w tym dwa wieczorne w piątek i sobotę (11 i 12 maja) o godz. 19.00. Sobotni za jedyne 300 groszy.


„Ciężka, psiakrew, sprawa — ożenek. I to, i tamto, i owo. Żeby i to było w porządku, i tamto... Nie takie to, u diabła, łatwe, jak powiadają” – mówi jeden z bohaterów tej sztuki w mistrzowskim i skrzącym się słownym dowcipem tłumaczeniu Juliana Tuwima. Instytucja swatki w wydaniu znanym z Gogola to jednak zamierzchła przeszłość. Dlatego akcja znakomitej komedii, należącej do najbardziej znanych dzieł rosyjskiego pisarza i dramaturga, w legnickiej inscenizacji została przeniesiona z dziewiętnastowiecznej Rosji w realia jednego ze współczesnych polskich klubów samotnych serc.

W efekcie, czegoż tu nie ma?! I wielki hit Vaya Con Dios „(What’s a woman”) z frazą  „Czymże jest kobieta, kiedy mężczyzna nie stoi obok niej?”, i discopolowe „Weselny klimat tak się zaczyna, jest biały welon, a w nim dziewczyna”, a do tego słynny walc z filmowych „Nocy i dni” i liryczna „Wymyśliłam cię” Ireny Jarockiej. Zaskakujące? Owszem, bo legnicki „Ożenek” to nie tylko ludzkie słabości i ułomności, ale i skomercjalizowany świat instytucjonalnych usług matrymonialnych z kiczem, który nieodmiennie towarzyszy temu biznesowi.

Akcja dramatu toczy się w klubie profesjonalistów od kojarzenia małżeństw. Prowadzi go duet (Joanna Gonschorek i Rafał Cieluch), który jest równie samotny i bezradny wobec wyzwania, jakim jest wejście w małżeński związek, jak ich klienci - dziewięć pań i siedmiu panów. Wszyscy należą do kategorii tych, co chcieliby i boją się. A boją się zarówno samotności, jak i życiowej odmiany. One - dość stereotypowo przerysowane w swoim rozedrganiu i egzaltacji, oni - przerażeni i niezbyt rozgarnięci. Każdy ich kontakt ze sobą śmieszy i budzi politowanie. Cieplak wyraźnie przestawił satyryczne akcenty i szpile oryginału. Śmiejemy się z niemądrych zachowań bohaterów, ale jednocześnie wyczuwamy wyraźną nutą reżyserskiej wyrozumiałości i czułości, jakimi ich obdarza.

  • Mirosław Kocur, Teatralny.pl: Artyści zdają się tworzyć jeden teatralny organizm, znakomicie ze sobą współpracują na scenie, wspierają się nawzajem i inspirują. To bardzo solidne przedstawienie teatru mieszczańskiego. Spełnia znakomicie swoje główne zadanie. Widzowie bawili się świetnie, a wychodząc, żywo dyskutowali o problemach doboru małżeńskiego.

„Ożenek” to świetna okazja do obejrzenia wyjątkowych talentów komediowych aktorów legnickiej sceny, zwłaszcza w przezabawnych scenach zbiorowych. Takich chociażby, jak pyszna prezentacja kandydatów do ożenku na wybiegu dla modeli („Ja jestem maczo i niech kobiety mi wybaczą…” – usłyszymy przy okazji), której towarzyszyć będą groteskowo-histeryczne reakcje kandydatek przypominające te z występów rodzimych chippendalesów.

„Ożenek” na legnickiej Scenie Gadzickiego w piątek i sobotę (11 i 12 maja) o godz. 19.00. Spektakle przedpołudniowe 9, 10 i 11 maja o godz. 11.00. Bilet 30 zł (ulgowy 25 zł).

UWAGA!  W sobotę 12 maja z okazji  Dnia Teatru Publicznego i towarzyszącej mu akcji „Bilet do teatru za 300 groszy”, która finansowana jest ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a koordynowana przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie, w kasie biletowej legnickiego teatru (w godz. 10.00-12.00) będzie można kupić bilet na wieczorny „Ożenek” za wyjątkową cenę 3 zł. Jedna osoba będzie mogła kupić maksymalnie dwa bilety. Rezerwacje nie będą przyjmowane.

Grzegorz Żurawiński