GWW: Piekarska popremierowo o legnickich "Biesach"

  • Drukuj

Jacek Głomb przenosi na scenę Teatru Modrzejewskiej "Biesy" Fiodora Dostojewskiego, żeby opowiedzieć o kompleksie prowincji i mechanizmach manipulacji, o łatwości, z jaką można sterować ludźmi. Dużo nam też te „Biesy” mówią o sytuacji, w której wszyscy się dziś znajdujemy - pisze w popremierowej recenzji  w Gazecie Wyborczej Wrocław Magda Piekarska.


Na widownię wchodzimy między hałdami sprasowanych śmieci - scenografka Małgorzata Bulanda używa ich, malując pejzaż najnowszego spektaklu. I mam wrażenie, że chodzi jej nie tyle o wyświechtane skojarzenie ze śmietnikiem historii, co o złudzenia, które pozwalają nam brać za błyskotki to, co pozbawione jakiejkolwiek wartości.

(...)

Zdecydowana większość spektaklu rozgrywa się w sytuacyjnych scenkach – co chwila ktoś na tę scenę wpada i z niej wypada. Teatr ze swoją magią, z choreografią jak z okrutnego snu, podkręconą przez świetną, budującą nastrój muzykę Bartka Straburzyńskiego uwodzi nas pod koniec pierwszej części, w scenie, w której Stawrogin (Robert Gulaczyk) zostaje przez Lizę (Magdalena Drab) zmuszony do wyznania, że poślubił Marię Lebiadkin (przejmująca rola Magdy Biegańskiej). I pozostawia nas z poczuciem niedosytu, że ten czar tylko raz się zdarzył.

(...)

Głomb bezlitośnie obnaża kompleks prowincji, nieświadomej nieskuteczności każdego, najbardziej rozpaczliwego wysiłku, żeby go ukryć. Dużo nam też te „Biesy” mówią o sytuacji, w której wszyscy się dziś znajdujemy – o mechanizmach kontroli i manipulacji, o łatwości, z jaką można sterować ludźmi. O tym też, że sztandary, pod którymi dokonuje się dzieła zniszczenia, kryją za sobą nicość. Wstrząsające są scena aresztowania Stiepana (Paweł Wolak) i bezradność intelektualisty wobec aparatu władzy. Zepchniętego na margines przez bojowników tej toczącej się gdzieś wysoko nad jego głową wojny o panowanie nad światem, w której naprzeciw siebie stają dyktatura ze swoim aparatem kontroli i bezrozumny chaos, kryjący w sobie przerażającą, rozpaczliwą pustkę.

Całość recenzji przeczytasz TUTAJ!

(Magda Piekarska, "Premiera na jubileusz legnickiego teatru. Jak bies wsią się przeszedł [RECENZJA]", http://wroclaw.wyborcza.pl, 27.11.2017)