„Hymn narodowy” na weekend w teatrze

  • Drukuj

Spektakl Przemysława Wojcieszka „smakuje słodko-gorzko niczym wyjęty z popiołu gorący ziemniak”. W stylu swego twórcy jest „bluzgiem, kabaretem, przekleństwem, nerwowym śmiechem podszytym bezradnością, doraźną interwencją nakłuwającą własny strach, szyderstwem zmieszanym z przerażeniem”. Tak pisali recenzenci. Pozycja obowiązkowa dla tych, co nie widzieli. W sobotę i niedzielę (18 i 19 marca) na legnickiej Scenie Gadzickiego.


O stworzonym przed rokiem spektaklu pisano i mówiono tak wiele, że pominę treść sztuki, w której do boju na scenicznych deskach stają: pisowcy, kukizowcy, kodziarze i przygasłe legendy niegdysiejszej walki o godność, sprawiedliwość i solidarność. Straszyć będą też łatwo rozpoznawalne demony polskiej polityki z pierwszych stron gazet. Sztukę oklaskiwano na stojąco i potępiano. Spierano się o nią nawet w polskim parlamencie, gdy padła ofiarą cenzorskich praktyk prezesa TVP. 

Spektakl zgłoszony został do tegorocznej edycji Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej, jego scenariusz znalazł się w półfinale Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej, zaś jesienią jury XVI Ogólnopolskiego Festiwalu Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość przedstawiona”  w Zabrzu wyraziło uznanie dla Teatru Modrzejewskiej w Legnicy "za ukazanie w spektaklu pt. „Hymn narodowy” lęków i obaw związanych z głębokimi podziałami politycznymi społeczeństwa polskiego”. Przyznało też nagrody dla aktorów występujących w przedstawieniu: Anity Poddębniak i Pawła Palcata. Nieco wcześniej Stowarzyszenie Przyjaciół Teatru Modrzejewskiej w Legnicy nagrodziło autora i reżysera sztuki „Bombą sezonu 2015/2016”.

Zdaniem recenzentki Polityki Anety Kyzioł „Hymn narodowy” to mieszanka publicystyki, kabaretu, rysowanych grubą kreską postaci i love story, z ulubionym, niemodnym happy endem w finale. Na pierwszy plan wybijają się wywołane przez jasnowidza demony, odpowiedzialne za przyszłą, prorokowaną rewolucję, wojnę albo rozpad. Po styropianie (jednocześnie scenografia i rekwizyty) biega więc Krystyna Pawłowicz, szczując na "pedałów", Antoni Macierewicz onanizuje się do dźwięków z kokpitu prezydenckiego tupolewa, wydobywający się z worka z ciałem brata Jarosław Kaczyński zagrzewa liberalną część społeczeństwa do nienawiści, bo to ona go odżywia, dzięki niej rośnie. A nowy polski hymn to kiczowata oazowa piosenka o władzy ("Królem jesteś")”.

Za rolę braci Kaczyńskich w tym przedstawieniu Paweł Palcat, który w mistrzowskich monologach zamyka obydwu bliźniaków w jednym ciele, budzi grozę i współczucie, przeraża i wzrusza zarazem (Magda Piekarska), nagrodzony został tegoroczną nagrodą WARTO Gazety Wyborczej Wrocław.  Inny z prominentnych recenzentów  i redaktor naczelny miesięcznika Dialog Jacek Sieradzki dał mu „zwycięstwo” w dorocznym Spisie Aktorów Teatralnych.

Siłą spektaklu Wojcieszka jest próba wyjścia poza schematy i przeniesienie akcentów na inne pola napięcia, niż te, które politycy uwypuklają w skandowanych hasłach na marszach czy studiach telewizyjnych. Tak otwarta polityczna krytyka i próba diagnozy przyczyn rozpadu więzi społecznych pozostaje obecnie na polskiej mapie artystycznej ekscesem. Tym bardziej godnym uwagi i aplauzu – zauważyła recenzentka i jurorka tegorocznej edycji Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej Marta Bryś.

„Hymn narodowy”, z którego dowiecie się czym jest trwające w Polsce od kilkunastu miesięcy polityczne „tuningowanie” zarówno konstytucji, jak i wyborów, na legnickiej Scenie Gadzickiego grany będzie w sobotę 18 marca oraz w niedzielę 19 marca o godz. 19.00. Bilet 30 zł (ulgowy 20 zł).

Grzegorz Żurawiński