Tygodnik Wałbrzyski: legniczanie na Fanaberiach z dreszczykiem

  • Drukuj

W piątek, 20 listopada rozpoczynają się XII Wałbrzyskie Fanaberie Teatralne. W tym roku przebiegają pod hasłem „Straszny teatr”. Na widzów oprócz ośmiu spektakli i dwóch koncertów czekają różne atrakcje. Jedną z nich jest pierwszy w naszym mieście zombie walk pisze Alicja Śliwa. W ostatnim dniu festiwalu 26 listopada legnicki teatr wystawi na nim spektakl „Droga śliska od traw. Jak to diabeł wsią się przeszedł” Pawła Wolaka i Katarzyny Dworak-Wolak.


- Zdecydowaliśmy się na opowieść o strachu, lęku, bo uważamy, że nadeszły czasy niepokoju. Jest coś takiego, że z różnych źródeł dochodzą do nas dziwne informacje geopolityczne. Naszą lokalną politykę zamieniliśmy w gabinet grozy i nasze ulubione politykowanie zahacza o thrillerowe wątki - mówi Maciej. Podstawny, dyrektor artystyczny Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu.

Twórcy programu tegorocznych Fanaberii postanowili przyjrzeć się strachowi, biorąc pod uwagę dwa aspekty -gatunku i tematyki. - Mamy spektakle z różnych stron Polski, same precyzyjnie wyselekcjonowane, które nam się podobają. Spektakle dobre, nagradzane na różnych festiwalach czy ważne dla gatunku i świeże oraz odmienne od tego, co my proponujemy. Mamy też drugi nurt. Przyglądamy się strachowi trochę poważniej, czyli spektakle bardziej problemowe, osobiste albo opowiadające o bardziej współczesnych społecznych strachach - dodaje.

Do Wałbrzycha przyjadą teatry z Sosnowca, Jeleniej Góry, Warszawy, Krakowa, Koszalina, Poznania, Legnicy. Na scenie "Szaniawskiego" zobaczymy m.in. Joannę Szczepkowską i Jadwigę Jankowską-Cieślak. Fanaberie to także wiele wydarzeń towarzyszących - żartobliwych (straszne disco, gabinet strachu, straszne kino) i na serio.

- 25 listopada spotkamy się na debacie o strachu. Spróbujemy przyjrzeć się lękom współczesności od strony socjologicznej, psychologicznej i dowiedzieć się, czego się dziś boimy, my Polacy, my wałbrzyszanie w 2015 roku. Na finał dyskusji otworzymy punkt poboru strachu, do którego będzie można wrzucać swoje lęki. Zakopiemy je w kapsule strachu, żeby po latach zobaczyć, czego baliśmy się dzisiaj - mówi Dorota Kowalkowska, kierownik literacka Teatru Dramatycznego.

Codziennie w Klubie Festiwalowym po fanaberyjnych spektaklach będą odbywały się - moderowane przez Huberta Michalaka dyskusje z twórcami.

(Alicja Śliwa, „Fanaberie z dreszczykiem”, Tygodnik Wałbrzyski, 16.11.2015)