Drukuj

Uwspółcześniona opowieść o wojnie trojańskiej to najnowsza sztuka w legnickim repertuarze teatralnym. Spektakl zbudowany jest na aktorskich solówkach. Niebywale mocny, dotkliwy, momentami porażający. Wymagający skupienia, ale fascynujący. Ostatnie wieczorne przedstawienia w sezonie 2014/2015 w nadchodzący weekend na Scenie Gadzickiego.


Piękna Helena, Ajaks, Hektor, Achilles, Priam, Agamemnon i inni. Sławni antyczni herosi w uwspółcześnionej przez włoskiego pisarza Alessandra Baricco homeryckiej opowieści o wojnie trojańskiej zostali pozbawieni boskich cech i inspiracji oraz zdjęci z pomników. Barwna legenda tonie w rozpaczy, krwi i błocie. Chwilami jest jak w filmowym „Czasie apokalipsy” Coppoli pozbawionym scen batalistycznych, w którym napalm zastąpiły dymne świece, a „Cwał Walkirii” Wagnera grana na skrzypcach Bogurodzica. Słyszymy głos z zaświatów bohaterów o antycznych imionach, którzy - niczym zombies pól bitewnych – wspominają przeszłość.

Inscenizacyjnie rzecz jest oszczędna niczym w antycznym teatrze, w którym aktor – wcielony w odtwarzanego bohatera – wychodzi przed szereg, by słowem, gestem, ruchem na scenie, ale także śpiewem i grą na instrumentach wypełnić powierzoną mu rolę. Z serii takich solówek składa się cały spektakl z rzadka kraszony scenami zbiorowymi lub ilustracyjnymi oraz wstawkami wykorzystującymi techniczne możliwości multimediów.

Wbrew tytułowi i kulturowym skojarzeniom to jednak nie achajski odwet za porwanie Heleny, ani nie dziesięcioletnie zmagania o Troję, są tematem tej sztuki. W legnickiej inscenizacji w reżyserii Łukasza Kosa chodzi o samą wojnę z jej perwersyjnie ekstatycznym, choć złudnym urokiem napędzanym testosteronem, rojeniami o sławie, dumie i honorze. O upiorny bezsens i spustoszenie, które wojna przynosi i pozostawia po sobie.

Widzieli, opisali, ocenili:

Katarzyna Gudzyk, Tygodnik Regionalny Konkrety: Łukasz Kos dowodzi, że można opowiedzieć o starożytnej wojnie w sposób bardzo współczesny i autentyczny. Nie trzeba niebywałych środków i gadżetów. Wystarczy aktorska waleczność, intuicja i talent, a teatr wydarzy się sam.

Henryk Mazurkiewicz, Teatralny.pl: To prawdziwa teatralna uczta. Magia żywego słowa połączona z niepowtarzalną, transowo-poetycką atmosferą. Wystarczyło, żeby aktorzy starannie przepuścili przez siebie tekst, a reżyser pozwolił mu wybrzmieć. Trudno uwierzyć, że od tych czasów oddzielają nas tysiące lat.

Magda Piekarska, Gazeta Wyborcza Wrocław: Gorzki to deser i trudny do przełknięcia. Ale warto go spróbować. Jakość przedstawienia to zasługa przemyślanej inscenizacji, w której prostota rekwizytów – sok z malin, glina, farby, świece dymne – pozwala osiągnąć zdumiewające efekty. I przede wszystkim zespołu Modrzejewskiej – tutaj wszyscy grają jak w natchnieniu.

Piotr Bogdański, Tygodnik Wałbrzyski: Zastosowany współczesny język pozwolił widzom wysłuchać, a jeszcze bardziej przeżyć to, co opowiadali poszczególni bohaterowie. Z tego arcytrudnego zadania zespół Teatru Modrzejewskiej wyszedł obronną ręką. Spektakl (czasami wręcz organiczny) robi wielkie wrażenie.

Piotr Kanikowski, 24legnica.pl: Widzowie przez trzy godziny  obcują nie z fragmentem starogreckiej skamienieliny, lecz z żywym i jak najbardziej realnym zagrożeniem. A przejmujący, finałowy lament kobiet nad zwłokami Hektora zlewa się w pamięci z rozpaczą matek z Biesłanu, łzami ocalałych z rzezi Tutsi i muzułmanek ze Srebrenicy.

Spektakle wieczorne na Scenie Gadzickiego 13 i 14 czerwca o godz. 19.00 oraz przedpołudniowe 10 i 11 czerwca o godz. 11.00. Bilet: 27 zł (ulgowy 16 zł).  UWAGA! Dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny dodatkowe i znaczne zniżki! Informacje i rezerwacja tel.: 76 72 33 505 lub Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Grzegorz Żurawiński