Drukuj

Aktorskie etiudy zainspirowane wybranymi fragmentami pięciu filmów Andrzeja Wajdy złożyły się na otwartą dla publiczności sceniczną prezentację finałową uczestników pierwszej Polsko-Rosyjskiej Szkoły Teatralnej, którzy w niedzielę 14 lipca zakończyli zajęcia w legnickim teatrze.


Wybór motywów dla prezentacji umiejętności reżyserskich i aktorskich 22 młodych uczestników polsko-rosyjskich wakacyjnych warsztatów teatralnych był nieprzypadkowy. Andrzej Wajda oraz Krystyna Zachwatowicz-Wajda byli honorowymi patronami całego przedsięwzięcia, z którymi uczestnicy zajęć mieli okazję spotkać się osobiście w Krakowie, w pierwszym dniu Szkoły.

Legnickiej publiczności zaprezentowano na ekranie kolejno pięć scen z filmów: „Piłat i inni” (1972), „Popiół i diament” (1958), „Danton” (1982), „Człowiek z marmuru” (1976) oraz „Biesy” (1988). Po każdej z krótkich projekcji obejrzeliśmy krótką etiudę sceniczną wyreżyserowaną i zagraną przez jeden z pięciu zespołów, na które podzielono uczestników zajęć. Etiudy wyreżyserowali kolejno: Andriej Krupin i Siergiej Jefriemow, Swietłana Opalenik, Andrej Cysariuk, Grzegorz Grecas oraz Michał Milkis.

Wszystkie sceniczne prezentacje, choć formalnie różnorodne, miały jedną wspólną cechę. Z filmowego świata Andrzeja Wajdy silnie osadzającego swoich bohaterów w ważnych momentach historii, zanurzonych w polityce i jej konsekwencjach, młodzi uczestnicy warsztatów przenieśli widzów we współczesne i doświadczane przez nich realia prywatności, postpolityki i wyścigu oszalałych szczurów. Przedstawili świat bezwzględnego dążenia do karier i indywidualnego sukcesu, w którym MY zastępowane jest egoistycznym JA.  W rzeczywistość silnie kształtowaną przez media, w której rozrywka wypiera sztukę, a pozamaterialne wartości stają się anachronizmem. W krótkich etiudach pokazali także frustrację człowieka epoki posttotalitarnej zniewolonego na nowy, ale nie mniej despotyczny sposób. I niebezpieczeństwa z tym związane, gdy indywidualne i zbiorowe życie wisieć zaczyna na najcieńszym z włosów. To groźny świat egzystencjalnej pustki, w którym współcześni Jeźdźcy Apokalipsy rozpoczęli już swój danse macabre.

Prezentacja teatralnych etiud zakończyła Szkołę. Uczestnikom wręczono dyplomy potwierdzające uczestnictwo, były też liczne podziękowania i pytanie o kolejne edycje tego polsko-rosyjskiego przedsięwzięcia. – Są wszelkie przesłanki, że za rok spotkamy się ponownie – deklarował dyrektor Szkoły Siergiej Jefriemow.

- Staraliśmy się udowodnić, że teatr to nie jest rozrywka, a sprawa bardzo poważna, która może i powinna zmieniać świat i ludzi. Dobrze było spotkać młodych artystów z obu krajów, którzy myślą podobnie – zauważył gospodarz teatralnych warsztatów, dyrektor legnickiego teatru, Jacek Głomb.

Organizatorami pierwszej Polsko-Rosyjskiej Szkoły Teatralnej (Kraków, Wrocław, Legnica) byli: Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu, Teatr Modrzejewskiej w Legnicy oraz Moskiewski Teatr Komedii. Szkoła sfinansowana została ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP oraz Polsko - Amerykańskiej Fundacji Wolności.

Grzegorz Żurawiński