Głos Koszaliński: legniczanie na scenie młodych

  • Drukuj

Od wtorku 12 czerwca w Koszalinie trwa święto teatru. W sobotę na deskach Bałtyckiego Teatru Dramatycznego uczestnicy III Koszalińskich Konfrontacji Młodych m-teatr będą mieli okazję zobaczyć premierę spektaklu "Kobieta z przeszłości". W środę legnicki teatr pokazał „Zrozumieć H.” Pawła Palcata. O pierwszym dniu festiwalu pisze Joanna Krężelewska.

Choć sportowi kibice żyli wczoraj zmaganiami Polaków i Rosjan na murawie, miłośnicy teatru postawili na inne emocje. Wczoraj rozpoczęły się III Koszalińskie Konfrontacje Młodych m-teatr, Pierwszym spektaklem konkursowym był "Proces" Jacka Bały. - Pamiętam pierwsze zetknięcie z twórczością Kafki - mówi Anna Daszewska, która wczoraj zasiadła na widowni. - Być może czas liceum to trochę za wcześnie, by próbować odczytać surrealistyczną opowieść. Dopiero po latach wróciłam do "Procesu", a dziś z ciekawością oglądałam go w wersji matrixowej. Podobało mi się też użycie kamery i filmowanie Józefa K., co jeszcze bardziej uwypuklało jego inwigilację. Mocna rzecz - oceniła.

Wieczorem widzowie obejrzeli pierwszy z dwóch spektakli pozakonkursowych. Była to "Zbrodnia" w reżyserii Eweliny Marciniak, laureatki ubiegłorocznego m-Teatru.

Dziś (w środę 13 czerwca – przyp. @KT) o godz. 19 rozpocznie się "Zrozumieć H." w reżyserii Pawła Palcata. Scenariusz oparty jest na biografii legendarnej działaczki Solidarności - Henryki Krzywonos. "Kiedy w 1980 roku powstawała "Solidarność", dopiero przychodziliśmy na świat. Tak zwana "najnowsza historia Polski" tworzyła się obok nas, nie mogliśmy być jej świadomi. A jednak obecny dyskurs publiczny jest tak bardzo nią nacechowany, że skłonił nas do rewizji tamtych czasów. Spojrzeliśmy na nie przez pryzmat naszego pokolenia - chłodno i bez emocji. Bo emocje są w historii nieobecne. One są w ludziach" - tak o spektaklu piszą jego twórcy.

O godz. 21 rozpoczną się "Zabawy na podwórku" w reżyserii Roberta Zawadzkiego. To oparta na faktach historia czternastoletniej Dvori Machnes brutalnie zgwałconej przez czterech kolegów z podwórka. Dramat dziewczynki, jak i jej oprawców, którzy wplątując siebie i ją w psychologiczną grę mającą na celu zagospodarowanie nudy i wolnego czasu zacierają granicę pomiędzy dobrem a złem. Między zabawą a zbrodnią.

Jutro o godz. 19 można będzie zostać świadkiem niezwykłego widowiska. Na scenie Bałtyckiego Teatru Dramatycznego "zaśpiewa" Chór Kobiet. Będzie to projekt "Magnificat". Co kryje się za tą nazwą? Chór Kobiet to nowoczesna forma teatru chórowego. Zespół tworzy 25 pań w różnym wieku, przedstawicielek różnych zawodów. W spektaklu "Magnificat" reżyser Marta Górnicka w ciągu 50 minut konfrontuje się z postacią Najświętszej Marii Panny. Z ideologiczną i estetyczną władzą. Z magnetyczną siłą tej świętej ikony kobiecości. Cytaty z Biblii, przepisy kulinarne, teksty Jelinek, Mickiewicza i fragmenty Bachantek Eurypidesa chór miksuje z dźwiękiem komputera, trzaskiem migawek i fleszy, cytatami z gazet.

Z kolei jutro o godz. 21 będzie można zobaczyć barwną, a jednocześnie sentymentalną opowieść o polskiej transformacji ustrojowej lat dziewięćdziesiątych, widzianą oczami małej dziewczynki. "Rewolucja balonowa" to portret pierwszego wychowanego w demokracji pokolenia dzisiejszych trzydziestolatków. Kim są? Które z ich marzeń się spełniły, a z którymi musieli się rozstać? Co zostało z zachwytu kapitalizmem i demokracją? Co tak naprawdę pamiętamy z lat dziewięćdziesiątych? Kolorowe produkty w sklepach? Mydełko Fa? Stana Tymińskiego? A może po prostu smak gumy balonowej?

Bilety na wszystkie spektakle kosztują 30 i 40 złotych.

(Joanna Krężelewska, „Scena młodych”,  Głos Koszaliński, 13.06.2012)