„Inny chłopiec” na teatralny weekend

  • Drukuj

Propozycja na kulturalny relaks od piłkarskich emocji. Ostatni raz w sezonie wyreżyserowana przez Pawła Palcata tragifarsa z happy endem, ale także z dramatem o nietolerancji i hipokryzji w tle. Spektakle na dużej Scenie im. Ludwika Gadzickiego w sobotę 9 i w niedzielę 10 czerwca o godz. 19.00.



Tytułowym bohaterem sztuki jest Raymond (Bogdan Grzeszczak), miłośnik komiksów i nastoletni uczeń szkoły w prowincjonalnym mieście. Wychowywany bez ojca grubas to typ nadwrażliwca i samotnika, trochę beksa.  Typowa szkolna ofiara i pechowiec, który z własnych traumatycznych doświadczeń zwierza się muzycznemu idolowi, wokaliście zespołu The Smiths, Morrisseyowi (Rafał Cieluch). Właśnie jemu opowiada w jaki sposób stał się „innym chłopcem”.

Dramat bohatera zaczyna się od głupkowatej, ale niewinnej zabawy dojrzewających chłopców, którzy postanawiają łowić muchy na… siusiaki wysmarowane miodem!  Sprawa się wydaje, bo jeden z nich (gościnnie Krzysztof Brzazgoń), syn przewodniczącej rady szkolnej (Magda Skiba), zostaje pokąsany przez osę, co nie uchodzi uwadze zakłamanej w swojej świętoszkowatości dyrektorce szkoły (Katarzyna Dworak). Wybucha skandal. Małomiasteczkowa społeczność hipokrytów piętnuje bowiem te „karygodne praktyki o charakterze seksualnym, obejmujące ekshibicjonizm, zbiorową masturbację i sadobestializm”.

Nie jest w stanie pomóc mu załamana i ulegająca presji otoczenia matka (Ewa Galusińska), dla której to kolejna – po odejściu ojca chłopca – życiowa porażka i dowód na wychowawcze zaniedbania. Mądrą uczciwość  i wyrozumiałość dla chłopca zachowuje jedynie jego wyluzowana babka (Małgorzata Urbańska), ale ona sama stanie się wkrótce  ofiarą, za sprawą zachłanności swojego syna (Paweł Wolak) i synowej (Joanna Gonschorek).

Raymond wyrzucony zostaje ze szkoły i usunięty ze skautowskiej drużyny. Piętno zboczeńca sprawia, że zostaje także oskarżony przez inspektora policji (Paweł Palcat) o gwałt na małoletniej Paulince (Magda Biegańska). Pozbawiony wsparcia załamuje się i podejmuje nieudaną próbę samobójczą, a w efekcie trafia w ręce pozbawionych empatii psychiatrów, dewiacyjnych kreatur (Anita Poddębniak, Bartosz Bulanda, Gabriela Fabian). Otumaniony psychotropami i „terapeutycznymi” torturami sam zaczyna wierzyć, że jest zboczonym odmieńcem…

„W spektaklu zwracały uwagę zaskakujące pomysły. Mieliśmy więc matki występujące jako cheerleaderki własnych synów, przeobrażenie się jednej z nich z szarej myszki w emanującą seksualnością lisicę z Vulkana, geja w roli Najświętszej Panienki rodzącej i karmiący piersią "naszego czarnuszka kochanego", psychiatrów przez mikrofony robiących show z przesłuchania ofiary gwałtu czy babcię zaśpiewującą operowo. Niepokojący i wieloznaczny spektakl urzekł pięknem kilku scen, kawałkami The Smith śpiewanymi chwilami tak poruszająco, jak zrobiłby to nieżyjący już wokalista polskiego Dżemu” – pisał w portalu Wywrota.pl Jarosław Klebaniuk.

Właśnie tym przedstawieniem zrealizowanym na podstawie powieści Willy’ego Rusella (tego od słynnej  „Shirley Valentine” od kilkunastu lat brawurowo granej przez Krystynę Jandę) legnicki teatr zapoczątkował trzyletni legnicki cykl prezentacji sztuk wpisanych w finansowany przez ministra kultury cykl Teatru Opowieści.

Spektakle na dużej Scenie im. Ludwika Gadzickiego w sobotę 9 i w niedzielę 10 czerwca o godz. 19.00. Bilet 25 zł (ulgowy 15 zł). Rezerwacja tel. 76-72-33-505 lub e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

(żuraw)