Tygodnik 24 Legnica: „Dziady” wracają na scenę

  • Drukuj

Po półtorarocznej przerwie legniccy aktorzy znowu pokażą „Dziady” – najważniejszą sztukę polskiego romantyzmu. Nawet wierni widzowie Teatru Modrzejewskiej mogą zostać zaskoczeni nową odsłoną spektaklu w reżyserii Lecha Raczaka. Pierwszy spektakl po przerwie już 13 kwietnia. Zapowiada Tomasz Woźniak.

 


Najważniejsza zmiana to oczywiście inne miejsce grania sztuki. „Dziady” miały swoją premierę na Scenie na Piekarach i tam były grane do października 2010 roku, do czasu oddania pawilonu po byłej hurtowni. Sztukę zaadaptowano do kolejnego miejsca z klimatem, czyli Sceny na Nowym Świecie w budynku byłego Wojewódzkiego Domu Kultury.

„Dziady” to jedna z ważniejszych i bardzo udanych sztuk legnickiej sceny. Krytycy nazwali ją wydarzeniem, a dodatkowym smaczkiem był bunt środowiska artystycznego, gdy organizatorzy Opolskich Konfrontacji Teatralnych. nie dopuścili legnickiego przedstawienia do konkursu.

Pierwszy spektakl po 1,5 rocznej przerwie już 13 kwietnia.

„DZIADY” Adama Mickiewicza, adaptacja: Maciej Rembarz i Lech Raczak, reżyseria: Lech Raczak, scenografia: Bohdan Cieślak, kostiumy: Izabela Rybacka, muzyka: Lech Jankowski premiera: 28 kwietnia 2007, Scena na Piekarach.

Spektakle: 13, 14 i 15 kwietnia godzina 19.00, Scena na Nowym Świecie. Bilety 15 zł i 25 zł. Informacja i rezerwacja biletów 76 72 33 505

O legnickich „Dziadach” pisali:

„To spektakl tak gęsty, zwarty i współczesny, że po plecach chodzą dreszcze. Kto nie zobaczy, ten trąba”.
Leszek Pułka, Dziennik

„Niemal każda postać w spektaklu zarysowana jest niezwykle charakterną i wyrazistą kreską, to aktorstwo ekshibicjonistyczne, emocjonalne, sugestywne, przy czym swobodne, pozbawione manieryzmu i gwiazdorstwa. „Dziady” elektryzują od pierwszych minut…”
Grzegorz Cholewa, Gazeta Wyborcza-Wrocław

„Rewelacyjne skonstruowanie przestrzeni, światła i ruchu, oddaje szaleństwo, opętanie i skrajność kreowania własnej osobowości”.
Magda Urbańska, Dziennik Teatralny

„To udana próba ponownego odprawienia „pełnego bluźnierstwa obrzędu świętokradczego”, świadcząca o tym, że dobre duchy nie opuszczają póki co polskiego teatru”.
Katarzyna Pawlicka, Dziennik Teatralny

„Panie i Panowie, „Dziady” powstały z martwych! Nie było przydługich guseł, ani nużących aktorskich tyrad. Były za to ciary na plecach”.
Mariola Szczyrba, Kulturaonline.pl

„To nowatorska, przejmująca wizja zniewolenia i walki, świetna aktorsko, z kreacyjną rolą Pawła Wolaka jako Nowosilcowa”
Grzegorz Józefczuk, Gazeta Wyborcza-Lublin

„Żeby grać dzisiaj „Dziady” Adama Mickiewicza, trzeba mieć albo dobry powód, albo świetne pomysły. Jednego i drugiego nie zabrakło Lechowi Raczakowi”.
Monika Wasilewska, Gazeta Wyborcza-Łódź

„To „Dziady”, jakich jeszcze nie było. Szczere do bólu wyznania sponiewieranych grzeszników elektryzują i wprowadzają w psychologiczny trans. Katharsis gwarantowane”.
Agnieszka Kulawiak, Polska Warszawa

„Energią zespół legnickiej sceny mógłby zarazić przynajmniej kilka innych”.
Jacek Wakar, Dziennik

„Wracają romantyczni bohaterowie w białych koszulach, prując się emocjonalnie na zgrzebnym, prześwietlonym podeście. Wraca też wiara, że fundamentalnym pytaniom klasyki nie potrzeba ani specjalnych uzasadnień, ani dodatkowych przekładni na współczesność”.
Jacek Sieradzki, Przekrój

(Tomasz Woźniak, „Dziady wracają na scenę”, Tygodnik 24 Legnica-Lubin, 5.04.2012)