Głomb i Raczak testowali kandydatów do legnickiej wersji mickiewiczowskich „Dziadów”

  • Drukuj
W Teatrze Modrzejewskiej tłusty czwartek był dniem castingu poprzedzającego próby do mickiewiczowskich „Dziadów”, które dla legnickiej sceny przygotowuje Lech Raczak. Na udział w aktorskiej selekcji zdecydowało się 12 chętnych. Wszyscy byli młodymi aktorami lub studentami szkół aktorskich. Dyrektor legnickiej sceny nie ukrywa, że były też inne powody tego sprawdzianu.


- Cel tego testu był prosty. W „Dziadach” Lecha Raczaka potrzebujemy bardzo młodych odtwórców ról ponieważ - zgodnie z reżyserskim założeniem tej inscenizacji - ważne będzie w niej opozycyjne przeciwstawienie młodości i dojrzałości. Nie ukrywam jednak, że mam własny interes, który realizuję przy tej okazji. Szukam młodych aktorów, którzy w ten pokoleniowy sposób uzupełniliby na stałe nasz zespół artystyczny – tak o powodach zorganizowania castingu mówił dyrektor Teatru Modrzejewskiej Jacek Głomb.

Reżyser przedstawienia Lech Raczak pilnie jednak strzeże autorskiej koncepcji dramaturgicznej spektaklu. Nie chce przedwcześnie zdradzać pomysłu na legnickie przedstawienie.

-  Nawet miejsce, w którym będziemy grać, a jest to były pawilon handlowy na betonowym osiedlu mieszkaniowym „Piekary” w Legnicy (chodzi o legnicką Scenę na Piekarach, która ruszyła jesienią 2004 roku wraz z głośnym spektaklem „Made in Poland” – przyp. red.), wyraźnie podpowiada, że nie będzie to klasyczna interpretacja dramatu. Zazwyczaj „Dziady” kojarzą się - i słusznie - z dwoma głównymi motywami. Pierwszym jest obrzęd, trochę dziki, nawet nielegalny i w pewnym sensie heretycki, ale głęboko zakorzeniony w ludowej kulturze i obyczajowości. Ten drugi jest polityczny, choć także powiązany z wątkiem religijnym. I tu zaczyna się problem. Oto, po raz pierwszy w historii Polski, pokażę to klasyczne przedstawienie widzom, którzy z pokoleniowych powodów nie mają doświadczenia politycznej opresji. Będzie to zasadniczy problem, z który będziemy się mierzyć. Jak opowiedzieć tę klasyczną, lekturową historię pokoleniu wolnej i demokratycznej Polski? – enigmatycznie objaśnia reżyser przedstawienia Lech Raczak.

Mimo aury tajemniczości, zarówno co do rezultatów castingu jak i konstrukcji legnickiej wersji „Dziadów”, jedno jest pewne. Próby do legnickiego przedstawienia zaczynają się w środę 21 lutego.