Konkrety.pl: teatralne pytania o kobiecość

  • Drukuj
Jak żyje się kobiecie w tym mieście? Kim jest kobieta? Kim jest Matka Polka? Takie i wiele innych pytań usłyszeli legniczanie w miniony weekend w Galerii Piastów. Nietypowy sondaż, jaki przeprowadziły legnickie aktorki, to element pracy nad sztuką, której premiera już w walentynki w Teatrze Modrzejewskiej. "Mamatango" zapowiada Katarzyna Gudzyk.

Przy stolikach w małym patio Galerii Piastów zasiadły wszystkie aktorki legnickiego teatru. Dyżury pełniły na zmianę, a wszystko po to, by dowiedzieć się, w jaki sposób legniczanki i legniczanie postrzegają kobietę. Jakie są jej społeczne role. Na brak zainteresowania narzekać nie mogły, bo bardzo szybko ustawiły się kolejki chętnych (również panów), którzy chcieli podzielić się swoimi obserwacjami.

– Sama uczestniczyłam w tym projekcie, to bardzo ciekawe doświadczenie – przyznaje Mariola Hotiuk, rzeczniczka teatru. – Pytania były różne, łatwiejsze i trudniejsze, ale aktorki podkreślały, że niekiedy zdumiewała je prostolinijność i szczerość legniczan. Bywało, że rozmawiali z nimi o bardzo intymnych sprawach.

Wszystkie rozmowy zostały zarejestrowane. Teraz posłużą jako „surowiec” do pracy nad projektem „Mamatango” w reżyserii i wg scenariusza Anny McCracken.

– Gdybym był pragmatykiem, to powinienem zwolnić swoją ekipę i zaangażować tylko kobiety, bo nurt kobiecego grania w polskim teatrze rozwija się dynamicznie – śmieje się dyrektor Jacek Głomb. – Mamy kolejny po „Fotografiach” wg Andermana i „Między Wenus a Ziemią” taki spektakl. Kobiecy nie dlatego, że zagrany przez panie, ale też dlatego, że o kobietach i kobiecości.

„Mamatango” to projekt aktorski, ale też socjologiczny. Spektakl powstanie na podstawie fragmentów „Medei” Eurypidesa i „Naszego Miasta” Thortona Wildera, ale jego rdzeń będą stanowiły rozmowy (nie tylko z kobietami) o kobietach w Legnicy.

– Zarejestrowany materiał, surowy tekst, wykorzystamy do pracy nad rolą – wyjaśnia Anna McCracken. – Spektakl będzie miał aspekty feministyczne, ale mam nadzieję, że uda się nam przedstawić coś więcej niż obraz kobiety bardzo rozwiniętej. Tę drugą stronę kobiecości, o której mówi się rzadziej, bo nie jest tak efektowna.

Podobne interaktywne przedsięwzięcie McCracen realizowała już we Fryburgu, gdzie do współpracy zaprosiła trudną młodzież. Sztuka została zrealizowana w dzielnicy przypominającej legnickie Zakaczawie. Tym razem, jak mówi, będzie bezpieczniej, ale równie ciekawie. Spektakl ma być dynamiczny, witalny, pełen tańca i pracy z ciałem. Efekt legnicka publiczność zobaczy w walentynki.

(Katarzyna Gudzyk, „Pytania o kobiecość”, Konkrety.pl, 16.12.2009)