Panorama Legnicka: teatralne zabawy i podpisy w apelu dla Zakaczawia

  • Drukuj
Podczas festynu zorganizowanego przez legnicki teatr dla dzieci z Zakaczawia pracownicy teatru zbierali wśród dorosłych podpisy pod petycją do prezydenta, aby w tamtejszym zrujnowanym teatrze Varietes powstało Centrum Edukacji Dzieci i Młodzieży. Dzień Dziecka na legnickim Zakaczawiu, w Policyjnej Izbie Dziecka i w przedszkolu opisali Zygmunt Mułek i Tomasz Woźniak.

Trzyletnia Julia Pantol przyszła z mamą na obskurne podwórko przed zniszczonym przedwojennym teatrem Varietes. I świetnie się bawiła, bo legnicki Teatr Modrzejewskiej zrobił zabawę dla dzieciaków tej zaniedbanej dzielnicy. Maluchy walczyły na miecze gumowe, dostawały baloniki, cukierki, ciastka, napoje. Takiego festynu dawno tutaj nie było.

– Tego typu zabawy powinny się tutaj odbywać bardzo często – mówi pani Julia. – Na tej dzielnicy nie ma nawet placu zabaw. Co te dzieciaki mają robić? Ganiają po podwórkach i wystają w bramach.

Julia była zachwycona, gdy wystąpiła w konkursie mody. Jej papierowa kreacja zdobyła uznanie widzów. A najbardziej podobała się mamie. Pięcioletni Krzyś hasał z kolegami na scenie. – Ale fajnie – powtarzał.

Festyn dla dzieci miał też inny podtekst. Pracownicy teatru zbierali wśród dorosłych podpisy pod petycją do prezydenta, aby w teatrze Varietes powstało Centrum Edukacji Dzieci i Młodzieży. W tej zniszczonej przez czas i wandali sali grywany jest z powodzeniem spektakl „Łemko”. Jacek Głomb, dyrektor teatru wymarzył sobie, że w obiekcie będzie tętniło życie. By dzieci, młodzież i dorośli mogli tutaj miło spędzać czas.

Prezydent Tadeusz Krzakowski w minionym roku poparł ten pomysł. Radni uchwalili plan przestrzennego zagospodarowania tego miejsca. W tym roku rozpoczną się prace planistyczne.

–To jest bardzo specyficzna dzielnica – mówi Ewa Dudzic, wychowawczyni w świetlicy terapeutycznej na Zakaczawiu. Takie Centrum byłoby dobre dla mieszkańców, zwłaszcza dla dzieci. Tutaj niewiele się dzieje. Nie ma placów zabaw. Uważam, że z czasem mieszkańcy z całego miasta przekonaliby się do placówki i też tutaj przychodzili.

Atrakcją Dnia Dziecka był występ znanego w świecie zespołu romskiego Tatra Roma. A potem spektakl „Łemko”, na który mieszkańcy Zakaczawia mają wstęp ze zniżką.

Na sportowo w przedszkolu


Olimpijski Dzień Rodzinny zorganizowali dla dzieci i ich rodziców pracownicy Miejskiego Przedszkola nr 16. Konkurencje rozpoczął pokaz najmłodszych zawodników z Klubu Karate Shotokan „Tora” – przedszkolaków.

– Co roku urozmaicamy spotkania, raz są to przedstawienia teatralne, innym razem rodzice prezentują dzieciom swoje umiejętności artystyczne – mówi Ewa Kijek, dyrektorka przedszkola. – Ponieważ jest to rok olimpijski, zorganizowaliśmy w przedszkolu zawody sportowe. Później rozpoczęła się rywalizacja trzyosobowych zespołów (dziecko z rodzicami) w konkurencjach sportowych. Zawody rozpoczęła sztafeta z przewiązanymi szarfą nogami. Mamy musiały doskakać do ojców, przewiązać im nogi, a ci w ten sam sposób dobiegali do dzieci. Były też biegi z dziećmi noszonymi na rękach złączonych przez rodziców w siodełka, budowanie wieży z klocków, popychanie piłki kijem golfowym, czy przenoszenie wody gąbką.

– Impreza jest świetna, bo możemy się wszyscy spotkać i poznać – przyznaje Agnieszka Szuba, mama Karolinki. – Takie integracyjne zawody powinny być częściej organizowane.

Grochówka od policji

Ponad 500 dzieci przyszło na festyn do Policyjnej Izby Dziecka. Dla każdego wystarczyło darmowej grochówki, kiełbasek na gorąco, sałatki wegetariańskiej i oczywiście słodyczy. Policjantom w przygotowaniu zabawy pomagało Towarzystwo Przyjaciół Dzieci. Z okazji Dnia Dziecka najmłodsi legniczanie mogli pojeździć na quadach, wyrecytować wierszyk lub zaśpiewać, albo poznać tajniki obsługi policyjnej strzelby lub ręcznego granatnika.

(Zygmunt Mułek, Tomasz Woźniak, „Grochówka i armaty”, Panorama Legnicka, 3.06.2008)