Legnicki Teatr Modrzejewskiej wznowił próby do festiwalowej premiery “Łemka”

  • Drukuj
Koniec wakacji dla artystów legnickiego teatru. Dziś (wtorek, 21 sierpnia) w hali na Zakaczawiu wznowione zostały próby do spektaklu, który 13 września zainauguruje I Międzynarodowy Festiwal Teatralny “Miasto”. “Łemko” napisany przez Roberta Urbańskiego i wyreżyserowany przez Jacka Głomba powstaje ze wspomnień i relacji świadków wysiedleńczej akcji “Wisła”.

Autor scenariusza, młody legnicki dramaturg Robert Urbański (“Szaweł”, “Wschody i Zachody Miasta”, “Operacja DUNAJ”), ma świadomość, że podejmując skomplikowaną historię relacji polsko-ukraińsko-łemkowskich, bierze się za projekt trudny i pełen pułapek.

- Mam tremę i obawy związane z delikatnością materii, pełnej wzajemnych urazów, historycznych zaszłości, pomieszania prawdy z mitem. Na skutek akcji “Wisła” w mieście i okolicach osiedliły się duże grupy Łemków i Ukraińców, które do dziś noszą w sobie poczucie krzywdy. Konfrontacja z taką publicznością nie będzie łatwa - dzieli się swoimi obawami Urbański.

“Łemko” to balladowa opowieść , w której główny i tytułowy bohater, stary człowiek dobiegający kresu życia (w tej roli Zbigniew Waleryś) chce opowiedzieć dzieciom i wnukom, ale także sobie samemu historię, którą przemilczał przez dziesięciolecia. Ma z tym pewne kłopoty, bo nawet język, którym się posługuje, nie jest już rozumiany przez młode pokolenie. Młodzi żyją w innym, zmienionym świecie, mają swoje własne sprawy i problemy.

Rzecz dzieje się współcześnie i w retrospekcjach z czasów wojny, wysiedlenia i osiedlenia na Ziemiach Zachodnich. Łemkowskie wspomnienia pełne są poczucia krzywdy, tęsknoty za utraconą ojcowizną, za jej kolorytem i innością. Trudność w opisaniu tego świata polega na tym, że wiele zdarzeń uległo mitologizacji, legendy wyparły fakty, ale bardzo silnie zapadły w łemkowską świadomość, która realne krzywdy rekompensowała skłonnością do idealizacji historii, jej ocen i zdarzeń.

“Łemko” wystawiany będzie w zrujnowanej sali przedwojennego niemieckiego Teatru Varietes, która po wojnie pełniła różne funkcje: była salą balową, dzielnicową świetlicą, halą bokserską, magazynem, by na koniec zostać zamurowanym, mocno dziurawym, okradzionym z czego się dało zapomnianym pustostanem o walących się stropach. Marzeniem legnickich artystów jest, by powstało w tym miejscu zakaczawskie Centrum Edukacji Dzieci i Młodzieży.

Przypadek sprawił, że legnicki spektakl festiwalowy będzie miał swoją premierę dokładnie w 60 lat od rozpoczęcia akcji “Wisła”. Obchody rocznicy tego bolesnego dla wysiedlonych wydarzenia, zorganizowane współnie przez Związek Ukraińców i Stowarzyszenie Łemków odbędą się w Legnicy pod koniec tego tygodnia (24-26 sierpnia). Zakończy je koncert, który w najbliższą niedzielę o godz. 16.00 rozpocznie się na dużej scenie Teatru Modrzejewskiej.