PR Dwójka: ferment wokół „Manifestu kontrrewolucyjnego”

  • Drukuj

"Nie ma idei, która mogłaby usprawiedliwić hochsztaplerkę" – pisze Jacek Głomb w swoim, głośnym ostatnio, manifeście kontrrewolucyjnym. O co tak naprawdę chodzi? M.in. o tym 8 lutego rozmawiano w środowej audycji radiowej "Wybieram Dwójkę", którą prowadziła Katarzyna Nowak.

 


O „prostych historiach w teatrze opowieści”, o monotonii i jednorodności w - kształtującym wizerunek polskiej sceny - teatralnym obiegu festiwalowym, ale głównie o powodach opublikowania „Manifestu” z dyrektorem legnickiego teatru rozmawiał Grzegorz Chojnowski.

Swoje refleksje na ten temat podkreślające samoistną wartość sprowokowanej dyskusji, o tym  co w legnickim manifeście jest ważne i interesujące, a co irytujące, wypowiadał się w rozmowie z prowadzącą audycję Katarzyną Nowak redaktor naczelny branżowego miesięcznika Dialog, krytyk i recenzent Jacek Sieradzki.

POSŁUCHAJ!
(rozmowy dołączono w zakładkach na stronie w osobnych plikach dźwiękowych).

UWAGA: na tej samej stronie Polskiego Radia dołączono archiwalny zapis audycji „Klubu Trójki” zatytułowanej „Rewitalizacja zdewastowanych dzielnic”. Barbara Marcinik rozmawiała o artystycznych pomysłach realizowanych na rzecz „gorszych” fragmentów polskich miast: o poznańskiej Śródce, gdańskim Dolnym Mieście i legnickim Zakaczawiu. O tym ostatnim mówili scenograf legnickiego teatru Małgorzata Bulanda i jego dyrektor Jacek Głomb.