• Wierna wataha
  • Iliada
  • Ożenek
  • Lekcja Tańca
  • Baśń o pięknej Parysadzie
  • Biesy

Z historii Teatru Miejskiego w Bunzlau (Bolesławcu)

155 lat liczy sobie historia bolesławieckiego teatru, blisko 200 obecność teatru w tym dolnośląskim mieście. Dobiegł właśnie końca remont tego zabytkowego obiektu, któremu przywrócono dziewiętnastowieczny wygląd nadany mu w latach 1885-86 podczas przebudowy realizowanej przez uczniów słynnego Karla Schinkla. Jest okazja, by przybliżyć okruchy z jego historii.

Rok 1804. Bunzlau gości wędrowną trupę teatralną pod dyrekcja pana Butentopa, która występuje w gościńcach „Kronprinz”  („Następca tronu”) oraz  „Zum Swcharzen Adler” („Pod Czarnym Orłem”). Wystawiane sztuki opierają się na całkowitej improwizacji, a publiczność… Podczas przedstawień prowadzono konwersacje, spożywano kolacje, brzęczało szkło, pito wino i piwo. Pruskim edyktem aktorstwo wpisano jednak na listę zawodów mieszczańskich, zaś teatr zdefiniowano jako „publiczny zakład służący wygodzie i przyjemności obywateli”.

Rok 1857. Rada Miejska 7-tysięcznego  Bunzlau decyduje o budowie teatru.  Na jego siedzibę przeznacza były budynek 3 Batalionu 6 Regimentu Landwehry. W święta Bożego Narodzenia dochodzi do pierwszej premiery na stałej scenie miasta. Przedstawienie „Prinz Friedrich” („Książę Fryderyk”) zakończyło się oklaskami. Z niemiecką precyzją wyliczono, że inwestycja pochłonęła  6.366 talarów, 31 srebrnych groszy i 8 fenigów. Aktorów w pierwszych sezonach sprowadzano z pobliskiego Liegnitz.

Grudzień roku 1881. Spłonął Ringtheater w Wiedniu. W ogniu zginęło 240 osób. Nowe przepisy przeciwpożarowe sprawiły, że kilka miesięcy później niespełniający ich bolesławiecki teatr zamknięto. Mimo braku pieniędzy trzy lata później radni miejscy podjęli decyzję o przebudowie teatru, której koszt oszacowano na 49 tysięcy marek  – 19 radnych było za, 13 przeciw. Petycja  30 mieszkańców, by pieniądze przeznaczyć na inne cele w mieście, nie została uwzględniona.

Październik 1886 roku. Ponowne uroczyste otwarcie teatru, który po przebudowie ma widownię w kształcie podkowy na 400 miejsc (parter i dwa balkony), orkiestron dla 24 muzyków, most oświetleniowy oraz sznurownię.  Wystawiono pięcioaktówkę  „Valentin” Gustawa Freitaga. W kolejnych sezonach sytuacja dyrektorów teatru, którzy zmuszeni byli odpłatnie dzierżawić budynek od miasta, nie była łatwa. Publiczność często zawodziła i wpływy z biletów nie pokrywały kosztów przedstawień. Grano wyłącznie objazdowe spektakle gościnne.

Listopad 1910 roku. Kosztem 15 tysięcy marek, które wyasygnowała kasa miejska,  budynek teatralny wyposażono w oświetlenie elektryczne. Dwa lata później powstał stały zespół aktorski. Nie na długo. Wojna Światowa sprawiła, że działalność teatralna została zawieszona.

Rok 1919.
Teatr Miejski wraca do sezonowego grania. Zatrudniono chór liczący 6 mężczyzn i 6 kobiet, a także kapelę składającą się z 20 muzyków. Cztery lata później, z braku pieniędzy zrezygnowano ze stałego zespołu.  Trzy razy w tygodniu zapraszano teatry ze Zgorzelca, Legnicy i Wrocławia. Rzadziej także z Berlina i Drezna.

Rok 1925. Z inicjatywy Rady Miasta powstaje w Bolesławcu wędrowny Śląski Teatr Krajowy.  Zasadą jest, że koszty utrzymania sceny pokrywają gminy, w których teatr występuje.  W pierwszym sezonie wystawiono 24 tytuły, w tym dramaty, komedie i wodewile, pokazano 197 przedstawień, z czego 86 w Bolesławcu. Pozostałe m.in. w Zielonej Górze, Nowej Soli,  Wałbrzychu, Dzierżoniowie i w 17 innych miastach, głównie śląskich.

Rok 1931. Światowy kryzys gospodarczy dociera do Niemiec. Zamkniętych zostaje 50 teatrów. Na Dolnym Śląsku taki los spotyka teatry w Zielonej Górze, Jeleniej Górze, Wałbrzychu i Opolu. Także w Bolesławcu. Organizowane są wyłącznie przedstawienia niedzielne dla członków organizacji Scena Ludowa ze specjalnymi zniżkami na bilety.  Tak wystawiona „Opera za trzy grosze” Bertolda Brechta z muzyką Kurta Weilla wywołuje burzę w mieście. Mówi się i pisze o skandalu teatralnym i politycznym. Na głowę dyrektora artystycznego Karla Pempelforta spada ogrom krytyki. Dwa lata później wraz z dojściem Hitlera do władzy musi opuścić stanowisko.

Rok 1934. Narodowosocjalistyczne Niemcy Hitlera postanawiają uczynić z teatrów ważnego propagatora wartości artystycznych i ideowych. Reaktywują zamknięte sceny jako poporządkowane zarządom miast Teatry Miejskie. Dyrektorów powołuje bezpośrednio minister  bez teki, później także lotnictwa, Hermann Göring. Od tej pory teatr ma odwoływać się do emocji i uczuć, nie do intelektu. Ma być z ducha i światopoglądu narodowy i niemiecki.

II Wojna Światowa
ogranicza działalność teatru. Aktorki kierowane są do pracy w przemyśle zbrojeniowym, aktorzy powoływani na front i do budowy umocnień.  Rok 1943. „Medea”  - ostatni w historii Bolesławca spektakl wystawiony przez własny zespół artystyczny. Rok później kurtyna spada ostatecznie. Teatr zostaje zamknięty.

12 lutego 1945 roku Armia Radziecka zdobywa Bunzlau. Rozpoczyna się nowa, polska historia miasta i powrót do nazwy Bolesławiec, pod którą setki lat wcześniej nadano miejscowości prawa miejskie…



Wybrał i opracował: Grzegorz Żurawiński


* Fakty i ciekawostki pochodzą z pracy magisterskiej pani Katarzyny Maczel pt. „Wczoraj i dziś Starego Teatru w Bolesławcu” zrealizowanej pod opieką naukową prof. Janusza Deglera w PWST we Wrocławiu. Praca ukazała się w 2007 roku nakładem Muzeum Ceramiki w Bolesławcu pt. „Życie teatralne w Bolesławcu”.

Udostępnij

Szukaj

Kłapanie dziobem

Archiwum

<< < luty 2012 > >>
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 29        

Zaloguj

Statystyka

Dzisiaj14
WSZYSTKIE1182911
Informacje o plikach cookie
Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...