• Wierna wataha
  • Zanim chłodem powieje dzień
  • Polowanie na Snarka
  • Orkiestra
  • Popiol i diament
  • Psujesz trochę humor
  • Krzywicka/krew
  • MAKBET
  • Tas piosenka brzmi Zuza
  • Zabijanie Gomułki
  • Biesy

Piotr Cieplak będzie reżyserował w Legnicy

„Historia o Miłosiernej czyli Testament psa" brazylijskiego prozaika i dramaturga Ariano Suassuny trafi na legnicką scenę. Będzie to drugie podejście Piotra Cieplaka do reżyserii tej sztuki, którą 15 lat wcześniej wystawił w warszawskim Teatrze Rozmaitości. Próby do przedstawienia rozpoczną się w październiku.

Powstały w 1956 roku utwór już cztery lata później trafił na światowe i polskie sceny. W Polsce wystawiali go tacy artyści jak: Konrad Swinarski, Jan Bratkowski, Alina Obidniak, Bogusław Semotiuk, Remigiusz Brzyk. Wszystkie były odmienne, tak jak różne były czasy, w których sztukę wystawiano. Antyklerykalne wątki tej opowieści inaczej wybrzmiewały bowiem w walczącym z Kościołem PRL-u, inaczej brzmią współcześnie w wolnej Polsce, wobec Kościoła wstrząsanego aferami i trudno przystosowującego się działalności w demokratycznym otoczeniu.

W katolickiej Brazylii od początku zarzucano autorowi brak szacunku dla Kościoła, nieprzyzwoitość, a nawet bluźnierstwo. Suassuna bronił się przed takimi zarzutami twardo  zaznaczając, że jest katolikiem i to nie z urodzenia i wychowania, ale z wyboru.  „W mojej sztuce nie znajduje się ani jedno zadanie, ani jedno słowo sprzeczne z prawdą głoszoną przez Kościół. W istocie wyśmiewam w niej złego księdza i złego biskupa”  - pisał brazylijski autor.

W swoim warszawskim spektaklu sprzed lat Piotr Cieplak, laureat nagrody im. Konrada Swinarskiego (2005), tematem i formą nawiązał do „Historyi o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim" tworząc wysoko oceniony przez krytykę moralitet dotykający istoty współczesnej wiary, grzechu i odkupienia. „Wyjątkowość teatru Cieplaka nie polega tylko na tym, że w epoce, w której tak trudno przywrócić scenę jej sakralnym korzeniom, uprawia on teatr prawdziwie religijny. Piotra Cieplaka można by porównać, przy zachowaniu wszelkich proporcji, z Hugo Hofmannstahlem czy Paulem Claudelem, którzy usiłowali rekonstruować więzi z odrzuconą pochopnie tradycją średniowiecznego świata widowisk” – pisał w Notatniku Teatralnym o tym reżyserze Paweł Goźliński.

Sztuka ma charakter maryjny i to wydaje się łączyć ją z polskim modelem katolicyzmu. Rozpoczyna i kończy ją Pajac, wygłaszając monologi o narracyjnym charakterze. Zapowiada on, nawiązując do formy średniowiecznych misteriów pasyjnych, niesłychaną historię interwencji Matki Boskiej, wezwanej w potrzebie i triumfie jej miłosierdzia.

Główną postacią sztuki jest Grilo. To postać chłopskiego spryciarza, występująca w brazylijskich opowieściach ludowych. Grilo pracuje u Piekarza, którego szczerze nienawidzi za to, że kiedyś nie okazał mu pomocy, gdy był ciężko chory. Szczególnym obiektem jego złości jest pies Piekarzowej zajadający kotlety smażone na maśle, gdy on głodny i chory leżał na swoim posłaniu. Grilo pragnie zemścić się na Piekarzu i Piekarzowej, wykorzystując okazję, jaką daje mu choroba psa i archaiczne zwyczaje, jakie panują w miasteczku.

Prymitywna wiara nakazuje Piekarzowej prosić Księdza o pomoc w uzdrowieniu psa. Ma się to dokonać przez pokropienie zwierzęcia święconą wodą. Ponieważ Ksiądz nie chce tego zrobić, Grilo proponuje Piekarzowej pomoc w załatwieniu tej trudnej sprawy i rozpoczyna skomplikowaną intrygę, przybierającą nieoczekiwane skutki.

Tytułowy testament psa wprowadza w sztukę wątek marquezowskiego surre­alizmu, bowiem Piekarzowa, właścicielka czworonoga, domaga się jego pogrzebu w obrządku katolickim. Początkowo ksiądz odmawia z oburzeniem. Zmienia jednak zdanie, gdy dowiaduje się o niezwykłym zapisie, gwarantującym mu okrągłą sumkę. Tak zaczyna się zbiorowe szaleństwo, które zakończy się Sądem Ostatecznym.

Legnickie przedstawienie będzie kolejnym w trzyletnim cyklu „Teatru opowieści”, który da widzowi okazję do prezentacjo dokonań polskiej czołówki reżyserów teatralnych, do której bezspornie zalicza się twórca tak oryginalny jak Piotr Cieplak (rocznik 1960). Artysta, wielki miłośnik rowerowych rajdów, gościł kilka dni temu w Legnicy. Już następnego dnia wsiadł na rower, by zmierzyć się z trudami trasy do Karpacza.

Grzegorz Żurawiński

Udostępnij

Szukaj

Kłapanie dziobem

Archiwum

<< < lipiec 2012 > >>
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Zaloguj

Statystyka

Dzisiaj68
WSZYSTKIE1220547
Informacje o plikach cookie
Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...