Jacek Głomb zostanie usunięty, zwolniony z teatru. Tak można powiedzieć już niemal na 100 procent, bo w Biurze Rady Miejskiej Legnicy leży już gotowy projekt uchwały legnickiego samorządu, która zmienia strukturę władzy w legnickim Teatrze Modrzejewskiej, a formalnie statut teatru - pisze Artur Kowalczyk.



Zgodnie z nim (statutem – przyp. @KT) w teatrze ma być dyrektor – administracyjny oraz zastępca dyrektora do spraw artystycznych. Obecnie obydwie te funkcje łączy i sprawuje Jacek Głomb. Od kilkunastu lat. Po wprowadzeniu uchwały zostanie ogłoszony konkurs na stanowisko dyrektora administracyjnego i być może artystycznego.

Na razie pewne jest, że Głomb zostanie usunięty, bo za taką decyzją opowiada się jego polityczny przeciwnik Tadeusz Krzakowski, prezydent Legnicy, który podpisał się pod projektem uchwały i na pewno poprze go w głosowaniu większość w Radzie Miasta Legnicy, jaką dysponuje Krzakowski. Wcześniej takie właśnie rozwiązanie poparł na szczeblu województwa dolnośląskiego Radosław Mołoń, wicemarszałek województwa (podobnie jak Krzakowski z SLD).

Oficjalnie i formalnie to tylko realizacja znowelizowanej ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej na mocy której legnicki Teatr Modrzejewskiej stał się instytucją kulturalna. W rzeczywistości to ostra polityczna walka SLD z PO, bo tajemnica poliszynela jest, że Głomb (związany z PO) od wielu lat toczy walkę z Krzakowskim. A dzięki swoim artystycznym, osobistym i politycznym wpływom m.in. u Roberta Kropiwnickiego, posła PO i Piotra Borysa, europosła PO był nietykalny.

Teraz dzięki nowym przepisom SLD w białych rękawiczkach usunie Głomba, który jeśli chciałby startować w przyszłych wyborach do parlamentu lub samorządu będzie już miał do dyspozycji tylko Platformę Obywatelską, a nie platformę teatralną i artystyczną.

(Artur Kowalczyk, „Jacek Głomb zostanie usunięty, zwolniony… z teatru”, www.kurier-legnicki.pl, 20.03.2012)

 

Od redaktora @KT-u:

Redaktor Kowalczyk nieco przedwcześnie bije w tarabany. Jak poinformował Jacek Głomb wicemarszałek Mołoń zawiesił dziś (we wtorek 20 marca) realizację swojego projektu, by zmiany w dolnośląskich teatrach poddać "szerokiej konsultacji społecznej". Od siebie dodam tylko, że pewne są jedynie podatki i to, że umrzemy. Pominę nieścisłości formalno-proceduralne, od których roi się tekst.