• Modrzejewska by Legnica

Plaster łódzki: „III Furie” o kozłach ofiarnych

Spektakl obnaża sposób wyznaczania przez społeczeństwo kozłów ofiarnych: piętnowanie jednostek z powodu narodowości, pochodzenia etnicznego, czy też prawdziwych lub domniemanych grzechów ich przodków. Gra na emocjach. O legnickich „III Furiach” Marcina Libera pokazanych na XVIII Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi pisze Paweł Rutkiewicz.

„Nie chcemy ani teatru łatwego i przyjemnego, ani łatwego i nieprzyjemnego. W czasach, gdy zewsząd feruje się wyroki na Złego albo wygłasza peany na cześć Dobrego Polaka, chcemy pokazać Polaka (Nie)Zwykłego: nieoczywistego, barwnego, skomplikowanego”. Te słowa mogłyby być mottem spektaklu „III Furie” w reżyserii Marcina Libera. Kolejnej propozycji XVIII Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych.

Wykorzystany przeze mnie cytat to fragment „Manifestu kontrrewolucyjnego” ze strony internetowej Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy - skąd przyjechały do Łodzi „III Furie”. Spektakl podzielony jest na dwie części. Pierwsza to adaptacja minipowieści Sylwii Chutnik pt. „Dzidzia”. Przejaskrawionej historii Danuty Mutter (w jej roli Joanna Gonschorek), kobiety z marginesu, która dusi trójkę dzieci, żeby płaczem nie przeszkadzały w oglądaniu telewizji jej pijanemu mężowi. Następnie rodzi czwarte dziecko: „kadłubka bez kończyn i większości organów” - tytułową Dzidzię.

Druga część bazuje na wspomnieniach byłego akowca Stefana Dąmbskiego, który w czasie wojny pełnił rolę „cyngla” państwa podziemnego. Zabijał kolaborantów, folksdojczów, prostytutki sprzedające się Niemcom, a w końcu wszystkich, których mógł zabić bezkarnie. Nad scenariuszem wspólnie pracowały: Sylwia Chutnik, Magda Fertacz i Małgorzata Sikorska-Miszczuk.

Całość utrzymana jest w konwencji talk-show. Prezenterem jest zaś Apollo, grecki bóg sztuki (rewelacyjna kreacja Rafała Cielucha). Mitologii greckiej jest tu zresztą więcej. Niejaka profesorowa Markiewicz nosi imię Alkmena (Ewa Galusińska), a jej syn Stefan, którego postać nawiązuje do Stefana Dąmbskiego nosi przydomek Herakles (pojawia się tylko w opowieściach innych postaci). Wyobrażonym miejscem rozgrywania się spektaklu są zaś wrota Olimpu.

Warstwa mitologiczna ma na celu ukierunkować odbiorcę interpretacyjnie. Głównym tematem „Trzech Furii” są bowiem właśnie mity - lecz nie greckie, a polskie. Mity „Matki Polki”, „bohatera narodowego” i „Polski jako ofiary”, które w dużej mierze determinują nasz sposób postrzegania narodowej historii. Spektakl krytykuje takie jednoznacznie wartościujące podejście. Obiekty narodowej mitologizacji przedstawia jako jednostki targane emocjami, ulegające słabościom ludzkiej psychiki i zagubione w obliczu historycznych wydarzeń. Spektakl nie jest więc afirmacją narodowych mitów, ale nie jest też ich całkowitym obaleniem. Skłania do refleksji nad nimi i nad tym, jak niesłusznie historia jednych uwzniośla, a drugich potępia.

Spektakl obnaża sposób wyznaczania przez społeczeństwo kozłów ofiarnych: piętnowanie jednostek z powodu narodowości, pochodzenia etnicznego, czy też prawdziwych lub domniemanych grzechów ich przodków. Takiemu opartemu na absurdalnych przesłankach ostracyzmowi towarzyszy równie absurdalne, a właściwe zarówno oprawcom, jak i ofiarom przekonanie o własnej absolutnej nieskazitelności. Wywołuje w nich ono nieustanną postawę roszczeniową wobec Boga, rządu, czy wreszcie Trybunału w Strasburgu. W obu przypadkach powodującym postaciami uczuciem jest żądza zemsty. Irracjonalna, często nieukierunkowana nawet na konkretny obiekt, na którym trzeba byłoby się za coś mścić. Tytułowe Furie to zresztą rzymskie boginie zemsty (w mitologii greckiej zwane Eryniami).

Spektakl gra na emocjach. Wykorzystuje brutalność obrazu, słowa i dźwięku (w przerwach pomiędzy scenami rozbrzmiewa ciężki, psychodeliczny metal). Sprawujący pieczę nad wydarzeniami na scenie cyniczny Apollo dodatkowo pogrywa sobie z widzami, wyśmiewając z racji swojej nieśmiertelności ludzki strach, cierpienie i łzy. Jego śmiech jest jak chichot historii - doskonale nieczułej na to, jakie piekło możemy między sobą wytworzyć.

(Paweł Rutkiewicz, „XVIII MFSPiN: III Furie Teatru Modrzejewskiej w Legnicy”, www.plasterlodzki.pl, 23.02.2012)

Udostępnij

Szukaj

Kłapanie dziobem

Archiwum

<< < luty 2012 > >>
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 24 25 26
27 28 29        

Zaloguj

Statystyka

Dzisiaj6
WSZYSTKIE1209123
Informacje o plikach cookie
Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...