• Czas terroru
  • Kot w butach!
  • Dzieńdobry
  • Wyzwolenia
  • Spójrz na nią
  • Wierna wataha

Premierowa “Była już taka miłość..." Wojcieszka nieco później

Spektakl Przemysława Wojcieszka “Była już taka miłość, ale nie ma pewności, że to była nasza” to początek wolimierskiego tryptyku, który zrealizowany zostanie w legnickim Teatrze Modrzejewskiej. Pierwsza premiera sezonu 2008/2009 odbędzie się o godz. 19.00 w piątek 17 października w ewangelicko-augsburskim kościele Marii Panny w Legnicy.

Doskonale znany legnickiej publiczności autor “Made in Poland” i “Osobistego Jezusa” (tak się składa, że dramaty zrealizowane w Legnicy są jednocześnie największymi sukcesami dramaturgicznymi tego reżysera; obie sztuki są laureatami Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskich Sztuk Współczesnych) kończy pracę nad pierwszą ze sztuk tryptyku.

Tytuł dramatu "Była już taka miłość, ale nie ma pewności, że to była nasza" to cytat z wiersza “Pewność” Ewy Lipskiej, który śpiewał Marek Grechuta. Cytaty z piosenek będą też tytułami kolejnych części tej trylogii.

Nowy spektakl Wojcieszka to próba stworzenia i wykreowania własnego, bardzo osobistego świata, zbudowanego częściowo ze wspomnień z dzieciństwa.

- Ten świat już odszedł, ale chciałbym do niego wrócić, bo on pozwala mi opowiadać o wielu rzeczach i nie jest ważne, czy wszystkie historie, o których opowiadam, były prawdziwe. Ważne jest, żeby były bolesne i wiarygodne dla widzów, którzy obejrzą przedstawienie. Wszystkie te magiczne historie łamię i składam w całość, tak aby powstwał szybki, mocny i dobry spektakl. Chcę użyć w tym celu kilku chwytów filmowych, np. zacząć historię od końca... - zapowiada i zachęca Przemysław Wojcieszek.

"Była już taka miłość, ale nie ma pewności, że to była nasza" będzie opowieścią o Paulu (w tej roli Łukasz Węgrzynowski) młodym Niemcu, żołnierzu Wehrmachtu, który wraca z frontu wschodniego na przepustkę do rodzinnego domu. Okropności, które przeżył sprawiają, że dezerteruje. Bohater jest bowiem przekonany, że gdy wróci na front, to zginie. Ukrywa się, zostaje jednak zdradzony. Drugi motyw dezercji wiąże się z religijnością Paula, który przed wojną wychowywany był przez i na pastora. Podczas przepustki bohater zauważa, że świat, do którego należał, rozpadł się. Jego najbliżsi nie są nawet w stanie przyjąć do wiadomości, że opowieści o okropnościach wojny są prawdziwe. Uznają, że po prostu oszalał…

- Paul był ukochanym uczniem pastora, który został aresztowany. Mój bohater podejrzewa, że zadenuncjował go jego następca. I to właśnie między nimi jest napięcie. To oni najbardziej liczą się na scenie, reszta będzie tłem dramatu. W tym sporze chodzić będzie o to, jak wyobrażamy sobie wiarę. Czy jako sprzedaż polis ubezpieczeniowych w zaświaty, czy jako działanie tu i teraz w zgodzie ze Słowem? Będzie to poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o miejsce wiary w świecie, który doskonale radzi sobie bez niej – wyjaśnia autor i reżyser sztuki.

Pierwsza część tryptyku toczyć się będzie podczas wojny w niemieckim dolnośląskim Wolimierzu w roku 1942. Cześć druga ("W tej okolicy jest zbyt uroczyście") opowiadać będzie o styku polsko-niemieckim w roku 1946, w momencie największej zmiany jaka dokonała się na tych ziemiach, które zmuszeni byli opuścić ich dotychczasowi mieszkańcy. Trzecia część ("Będą miejsca w domu i miejsca przy stole”) toczyć się będzie w środowisku nowych, polskich mieszkańców tej miejscowości, na sennej prowincji połowy lat 60-tych ubiegłego wieku. Historie będą łączyć się ze sobą, także poprzez fabułę i bohaterów. Ostatnia część tryptyku nieprzypadkowo kończyć się będzie w miejscu, w którym zaczyna się “Osobisty Jezus”.

Jak podkreślił autor i reżyser tryptyku powstanie opowieść bliska projektom, które realizowane są od lat w Teatrze Modrzejewskiej. - Tu właśnie zrealizowałem swój najlepszy spektakl, za jaki uważam sztukę  “Osobisty Jezus”. Nie ma bowiem w Polsce takiego teatru, jak ten. Oczywiście, inne teatry podejmują takie próby, ale jednak są to dopiero próby... To duże wyzwanie zrealizować trylogię w teatrze. Przecież jest to formuła, która kojarzy się raczej z książką lub filmem - mówi Przemysław Wojcieszek.

Podczas czwartkowej (25 września) konferencji prasowej Wojcieszek obiecał mocno rozgrzać widzów pierwszą częścią tryptyku, a w kolejnych zapowiada bardzo ostre historie pełne m.in. nożowników i rewolwerowców.

UWAGA ZMIANA!  Premiera dramatu zaplanowana jest na godz. 19.00 w piątek 17 października 2008 roku (spektakle także 18 i 19 października).

Przedstawienie będzie grane w ewangelicko-augsburskim (luterańskim) kościele Marii Panny w Legnicy, tym samym, w którym w roku 1995 Jacek Głomb wyreżyserował "Pasję, czyli historię męki, śmierci i cudownego zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa”  M. Abramowicza.

Mariola Hotiuk, Grzegorz Żurawiński
Udostępnij

Szukaj

Kłapanie dziobem

Archiwum

<< < wrzesień 2008 > >>
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 27 28
29 30          

Zaloguj

Statystyka

Dzisiaj15
WSZYSTKIE1212761
Informacje o plikach cookie
Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...