• Dzielni chłopcy
  • Portret Polaka
  • Stop The TEmpo!
  • Droga śliska...
  • Krzywicka/krew
  • Baśń o pięknej Parysadzie
  • Popiol i diament

Legnicki „Popiół i diament…” na festiwalu w Łodzi

Inspirowany powieścią Jerzego Andrzejewskiego, choć głównie filmem Andrzeja Wajdy (ale też m.in. „Weselem” Wyspiańskiego), dramat Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk „Popiół i diament – zagadka nieśmiertelności” w reżyserii Marcina Libera zaprezentowany zostanie 30 marca na scenie Teatru Powszechnego w Łodzi podczas jubileuszowej XXV edycji Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych.


8 marca rozpocznie się jubileuszowa, 25. edycja Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych, jednego z najstarszych festiwali teatru zawodowego w Polsce. Ogłoszono właśnie program wydarzenia, w którym znalazły się między innymi spektakle dwóch teatrów narodowych, spektakl Deutsches Theater w Berlinie oraz dwie prapremiery Teatru Powszechnego w Łodzi. Jak co roku, łódzki festiwal otworzy kalendarz teatralnych festiwali w Polsce. Tematem jubileuszowej edycji jest "Publiczność".

W programie jest także spektakl  Teatru Modrzejewskiej w Legnicy „Popiół i diament – zagadka nieśmiertelności” (premiera 11 listopada 2018 r.) przygotowany przez Małgorzatę Sikorską-Miszczuk i Marcina Libera, twórców słynnych "III Furii", przedstawienia, które z siłą huraganu wtargnęło w życie kulturalne kilka lat temu, nie tylko zdobywając najważniejsze polskie nagrody teatralne, ale przede wszystkim rozpoczynając gorącą dyskusję na temat najnowszej historii Polaków. Legnicki „Popiół i diament…” wydaje się kontynuacją i dopełnieniem tamtej sztuki o wojennej traumie, niezabliźnionych ranach, rozliczeniach z historią i polsko-polskiej wojnie, która nie tylko trwa, ale nabiera rozpędu.

Dziś, kiedy ten konflikt wybuchł z nową siłą, tak że żyjemy na granicy społecznego kataklizmu, twórcy postanowili przyjrzeć się Polsce na nowo, korzystając z wątków słynnej powieści Andrzejewskiego i wielkiego filmu Wajdy. Efektem jest widowiskowy, szyderczo bolesny, wręcz oszalały danse macabre wokół trumien, które dzielą Polaków. Bo rzecz dzieje się w kraju, który stał się „pułapką na żywych zastawioną przez umarłych”. Polską nadal rządzą demony przeszłości, ciągle z nimi gramy w berka i tańczymy chodzonego – zdają się mówić twórcy przedstawienia.

Twórcy przedstawienia gęstą siecią łowią w kulturowych odniesieniach. Szczuka recytuje poetycką klasykę Broniewskiego, bohaterowie mówią Wyspiańskim, Stańczyk ironizuje wierszem Jasia Kapeli o żołnierzach wyklętych, Hanka Lewicka śpiewa „Wiersze wojenne” Demarczyk sklejone ze fraz Baczyńskiego, itd. Zapłonęły też kieliszki ze spirytusem, wymyślone dla Wajdy i filmowego „Popiołu i diamentu” przez Janusza Morgensterna. Tym razem były jednak hołdem realizatorów legnickiego spektaklu dla wszystkich twórców wyjątkowego w skali światowej zjawiska, jakim była polska szkoła filmowa.
 
Liber, reżyserując znakomity tekst Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk, zrobił spektakl, który boleśnie tkwi w sercu, jak zadra, który nie pozwala o sobie zapomnieć, który - jestem tego pewna - po wielokroć będzie do nas wracał, i odbijał się czkawką […] To przedstawienie jest jak pełen rozpaczy desperacki gest ludzi, którzy wciąż jeszcze wierzą w potęgę literatury, filmu, teatru. Patrzcie i uczcie się z tego wszyscy - zdają się mówić Sikorska-Miszczuk wraz z Liberem - w tekstach kultury znajdziecie ważne pytania i ostrzeżenia, których nie sposób lekceważyć – pisała w popremierowej recenzji Magda Piekarska w Gazecie Wyborczej Wrocław.

Liber pozwala nam rozszyfrować ukryty w podtytule spektaklu palimpsest. „Zagadka nieśmiertelności” to tytuł filmu Tony’ego Scota o wampirzycy, która od wieków żywi się krwią kochanków, skazując ich tym samym na szybkie starzenie i śmierć. Kto jest według Libera ową narodową wampirzycą? Nasi zmarli? Nasza przeszłość? Polska? Kto nie pozwala nam żyć i skazuje na szybkie umieranie? Jaka siła każe nam przy każdej porażce, jak przypominają szarfy na wieńcach pod trumną Wajdy, infantylnie skandować „Polacy, nic się nie stało!”? - pytała Katarzyna Flader-Rzeszowska w miesięczniku Teatr.

Spektakl zaprezentowany zostanie 30 marca o godz. 19.15 na Dużej Scenie Teatru Powszechnego w Łodzi. Bilet normalny: 70 zł, ulgowy: 50 zł.

Grzegorz Żurawiński

Udostępnij

Szukaj

Kłapanie dziobem

Archiwum

<< < luty 2019 > >>
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28      

Zaloguj

Statystyka

Dzisiaj28
WSZYSTKIE1200062
Informacje o plikach cookie
Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...