Już w przyszły piątek (1 grudnia) gościnnie na deskach Sceny Gadzickiego legnickiego teatru zaprezentowany zostanie spektakl zabrzańskiego Teatru Nowego „Chopcy z Roosevleta”. Wszystko to za sprawą programu „Modrzejewska – Dom Otwarty”, dofinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Goście ze Śląska zaprezentują swoje przedstawienie dwukrotnie – o godzinie 12.00 i 19.00.

Tytuł zabrzańskiego spektaklu nie powinien być obcy sympatykom legnickiej sceny. Za scenariusz wspomnianej realizacji odpowiada bowiem Katarzyna Knychalska, a całość wyreżyserował Jacek Głomb we współpracy ze swoim stałym zespołem twórczym: Małgorzata Bulanda (scenografia), Bartek Straburzyński (muzyka), Witold Jurewicz (ruch sceniczny).

Jedną z podstawowych inspiracji dla spektaklu o „moim Górniku”, jak mówi Jacek Głomb, była książka dziennikarza i pisarza Pawła Czady „Górnik Zabrze. Opowieść o złotych latach” wydana w 2017 roku przez Agorę.

Książka „aż skrzy się od nieznanych wcześniej anegdot i opowieści. Autor spędził wiele godzin w archiwach, przejechał pół Europy, żeby porozmawiać z legendarnymi piłkarzami i napisał niezwykłą książkę. To nie tylko historia sukcesów jednego z najlepszych klubów piłkarskich Europy. To także niesamowita opowieść o czasach, gdy brakowało wszystkiego, a w walce o największe trofea musiała wystarczyć siła charakteru, brawura i niczym nie skrępowana radość z gry” – głosi wydawniczy opis tytułu Pawła Czady.

Przedstawienie nie ma jednak charakteru stricte dokumentalnego. Teatr nie lubi dosłowności. Artyści tworząc lokalną opowieść czerpali szeroko z faktów, ale potem pozwolili sobie przełożyć je na teatralną metaforę. Dzięki temu spektakl nie pozostaje jedynie lokalny – robi się zrozumiały dla mieszkańców innych miast.

W spektaklu występują: Hanna Boratyńska, Anna Konieczna, Joanna Romaniak, Maciej Kaczor, Andrzej Kroczyński, Krzysztof Urbanowicz, Jakub Piwowarczyk, Marian Wiśniewski.

Benjamin Paschalski, Kulturalny Cham: W tym spektaklu jest szczególna moc. Bowiem tak jak na stadionie istnieje dodatkowy aktor – lokalna publiczność. Część widzów zawitała w klubowych barwach, szalikach Górnika Zabrze. Gdy rozbrzmiewają sloganowe przyśpiewki wszyscy wtórują i biją brawo. Niektórzy żywo komentują – „to o Lubańskim”, „to o Edmundzie Kowalu”. Ze zdumieniem stwierdzałem, że jestem laikiem w tym gronie zapaleńców kochających swojego Górnika.

Maria Sławińska, Gazeta Wyborcza: Dominujące w materii spektaklu słowo zespół aktorski ożywia z wielką łatwością, wykorzystując przy tym niespożyte pokłady energii. Ich dynamiczne działania przechodzą ze sceny w scenę, z historii w historię. Przy czym aktorska aktywność w przestrzeni sceny jest ograniczona do minimum. Zespół opowiada widzom losy poszczególnych piłkarzy, którzy grali w „bal” od małego; którzy – broniąc piłki na bramce – stracili prawie wszystkie palce, i tych, którzy… marzyli o narodzinach córki, gdyż obawiali się, że syn mógłby kibicować innemu klubowi piłkarskiemu.

Po wieczornym spektaklu na widzów Modrzejewskiej czekać będzie dodatkowa atrakcja. Spotkanie z twórcami: Katarzyną Knychalską, Małgorzatą Bulandą, Jackiem Głombem oraz aktorami w teatralnej kawiarni Art Cafe Modjeska poprowadzi krytyk i dziennikarz Łukasz Drewniak.

Konrad Pruszyński